EKOCUDA - darmowy ebook dla fanów naturalnych kosmetyków, wegańskich, cruelty free, less waste

Darmowy e-book pod nazwą „Sekretnik świata kosmetyków naturalnych. Od produkcji do promocji” to ciekawy zbiór wywiadów, przygotowany przez organizatora pierwszych w Polsce targów kosmetyków naturalnych, czyli EKOCUDA. Do realizacji ebooka zaproszono osoby na co dzień zajmujące się tematyką kosmetyków naturalnych i ekologią. Nie są to tylko marki kosmetyczne czy laboratoria, ale także aktywiści i influencerzy, co według mnie bardzo urozmaica treści.

 

E-book EKOCUDA recenzja, opinie

Ebook zawiera 14 artykułów oraz 5 wywiadów, z których dowiecie się więcej np. o eko certyfikatach, recepturowaniu kosmetyków, greenwashingu, kwestiach cruelty free czy wpływie cyklu dobowego oraz menstruacyjnego na skórę. Ebook można pobrać poniżej:

 
ebook-ekocuda-darmowy

Wspomniane wywiady, których udzieliły osoby z branży, mają bardzo różnorodną tematykę. Jest tutaj mnóstwo tematów dotyczących nie tylko bezpośrednio samych kosmetyków i ich produkcji, ale także opakowań. Poniżej przybliżę Wam, moim zdaniem, najciekawsze artykuły.

Plastikowe opakowania kosmetyczne - czy zawsze są złe?

Wywiad z Magdą Hajduk, twórczynią marki Naturativ o tym, czy zawsze plastikowe opakowania są złe oraz jakie są plusy i minusy różnego typu opakowań kosmetycznych, powinien przeczytać każdy. Bo nie jest to taki prosty i zero jedynkowy temat jak często możemy przeczytać w internecie. Tutaj nie ma prostych rozwiązań, głównie ze względu na to, że plastik plastikowi nierówny - jest wiele jego rodzajów, a co za tym idzie możliwości recyklingu. Podobnie ze szkłem - ono również nie zawsze nadaje się do odzysku! Zabrakło mi w tym wywiadzie wielu informacji, ale można potraktować go jako wstęp do dyskusji, zastanowienia się nad danym tematem i zachętę do pogłębienia tej kwestii.

 


Certyfikaty kosmetyków naturalnych - ECOCERT COSMOS, norma ISO 16128 i kosmetyki wegańskie

Wywiad z dr Idą Dulińską-Molak oraz Moniką Krzyżostan z Instytutu DR KOZIEJ opowiada z kolei o certyfikatach, które możemy czasem znaleźć na kosmetykach. Artykuł wymienia różne certyfikaty, ale skupia się głównie na standardzie COSMOS, wydanym przez jednostkę certyfikującą ECOCERT, jako na najbardziej rozpoznawalnym wśród fanów naturalnej pielęgnacji. Znajdziemy tam dokładniejsze wyjaśnienie, czego możemy spodziewać się po produkcie z takim oznaczeniem. Wszystko przedstawione jest w wygodnych tabelach wraz z podaniem wad i zalet standardu. 

Wspomniano także o normie ISO 16128, która trochę namieszała na rynku produktów naturalnych, ponieważ... można ją różnie interpretować, a to nigdy nie jest dobre. Moim zdaniem normy nie powinny pozostawiać pola do dowolnych interpretacji, bo to prowadzi do chaosu i nieporozumień. Z drugiej strony wierzę, że zmierzamy powoli ku oficjalnej, jasnej definicji, czym jest kosmetyk naturalny, bo bardzo takiej definicji na rynku brakuje. Norma ISO 16128 m.in. pomija całkowicie kwestię środowiska naturalnego, zrównoważonego rozwoju i dopuszcza do użycia w kosmetykach "naturalnych" wszystkie substancje chemiczne, bez względu na ich pochodzenie (syntetyczne) i sposób otrzymywania (oczywiście chodzi o substancje oficjalnie dopuszczone do użycia we wszystkich kosmetykach). To dzięki tej normie pojawiło się słynne wyliczanie procenta "składników pochodzenia naturalnego" na buteleczkach (i zbywanie milczeniem substancji, których nie dopuszcza w kosmetykach naturalnych np. standard COSMOS). 

Na koniec artykuł porusza kwestię kosmetyków wegańskich, której wiele osób... nie rozumie. Tymczasem to proste - kosmetyki wegańskie nie zawierają w składzie substancji pochodzenia odzwierzęcego np. miodu, tłuszczu zwierzęcego. Niestety, samo przeczytanie INCI nie wystarcza, ponieważ wiele substancji o takiej samej nazwie może być zarówno pochodzenia zwierzęcego, jak i roślinnego, a konsument nie ma szczegółowej wiedzy na ten temat. Dlatego powstały także certyfikaty wydawane kosmetykom wegańskim - np. VEGAN TRADEMARK, V VIVA, V-LABEL.  Zapotrzebowanie na kosmetyki wegańskie stale rośnie i to dość mocno, także u nas, w Polsce.


ECOLORE - czym są kosmetyki mineralne do makijażu?

Wywiad z Dorotą Fistek-Korbut, właścicielką i twórczynią polskiej marki ECOLORE zdradza nam, co warto wiedzieć o kosmetykach mineralnych. Kosmetyki te bazują na prostych składach i zawierają tylko substancje niezbędne do stworzenia naturalnego makijażu, dzięki czemu są niezwykle delikatne dla skóry, także wrażliwej, skłonnej do niedoskonałości czy np. po chemioterapii. Minerały są oczywiście wegańskie. Każda substancja pełni swoją rolę, przykładowo mika ułatwia rozprowadzanie produktu i działa przeciwzbrylająco. Dodatkowo mika perłowa dodaje blasku i rozświetlenia skórze, co z kolei pomaga optycznie wygładzić zmarszczki i podkreślić np. kości policzkowe. Cały artykuł jest bardzo ciekawy, to takie minikompedium wiedzy o minerałach, które warto poznać. Sama jestem wielką fanką sypkich kosmetyków do makijażu, znam także markę ECOLORE i niesamowicie ją sobie chwalę.

recenzje-opinia-ebook-ekocuda

DOBOWY I MIESIĘCZNY RYTM SKÓRY - warto wiedzieć!

Kolejne warte uwagi artykuły spod ręki Justyny Żukowskiej-Bodnar (ALKMIE) oraz Hanny Kurcińskiej (HAGI). Przypomnimy sobie najważniejsze funkcje skóry - pamiętajmy, że to nasz największy organ i ma ważne zadanie! Nie chodzi jedynie o piękny wygląd, ale także stworzenie szczelnej bariery ochronnej dla narządów wewnętrznych. Rytm dobowy skóry dzieli się na fazy: 

  • w dzień jest to faza ochronna (przed UV, zanieczyszczeniami, oksydacją itp), 
  • natomiast z nocy następuje faza regeneracji i odbudowy. 

Z artykułu dowiemy się na co zwrócić uwagę w samych kosmetykach, aby wspierać funkcjonowanie skóry zgodnie z powyższymi fazami oraz czego dokładniej szukać w składach. 

Z kolei cykl miesięczny (menstruacyjny) wiąże się już mocno z hormonami i ich wpływem na naszą skórę. Mając wiedzę na temat cyklu miesięcznego i obserwując reakcje naszej skóry możemy ustawić pielęgnację tak, aby dostarczyć cerze dokładnie to, czego akurat w danym momencie potrzebuje. Ogólnie przyjmuje się, że:

  • W pierwszych 1-7 dniach cyklu skóra może być suchsza i wrażliwsza, dlatego warto skupić się na lepszym nawilżaniu. 
  • Kolejne 8-14 dni cyklu bywa najmniej uciążliwe - często wtedy skóra "sama z siebie" jest w świetnym stanie i nie wymaga od nas specjalnej uwagi. 
  • Następne 15-28 dni cyklu to często czas wahań hormonalnych, a co za tym idzie - problemów skórnych. To te słynne "wypryski przed okresem", szczególnie na linii żuchwy. Wtedy też skóra ma tendencję do nadprodukcji sebum i może być szczególnie wrażliwa na promieniowanie UV.

Należy pamiętać, że cykl miesięczny jest bardzo indywidualny i podane przedziały są umowne. U jednej kobiety poszczególne fazy będą mocno widoczne, u innej wcale. Pielęgnację skóry zawsze dobieramy pod siebie, na podstawie m.in. obserwacji.


Powyższe artykuły były moim subiektywnym zdaniem najciekawsze i zwróciły szczególnie moją uwagę. Aby poznać kolejne interesujące tematy i osoby, które za nimi stoją, zachęcam do pobrania e-booka EKOCUDA. Tym bardziej, że jest całkowicie darmowy. Mogę jednak zdradzić, że ebook idealnie czyta się na komputerze - na telefonie były dla mnie zbyt małe literki, co mnie rozpraszało.


ekocuda-ebook-czy-warto

Pomysły na prezent dla mamy / Dzień Matki

Prezent na dzień matki

Już niedługo Dzień Matki, który w mojej rodzinie jest chętnie obchodzony. Czasem symbolicznie, a czasem z pompą, w zależności od możliwości finansowych i potrzeby. Liczy się gest i pamięć, choć czasem warto podpytać czy mamie czegoś akurat nie brakuje :) Dzisiaj mam dla Was zestawienie różnych pomysłów na prezent. Wszystkie wykorzystałam kiedyś jako podarunek dla mamy. Moja mama była bardzo zadowolona, więc mam nadzieję, że spodoba Wam się ten post i pomoże wybrać coś fajnego.


portfel-skorzany

Portfel - praktyczny prezent dla każdego 

Co kilka lat kupuję mamie portfel, ponieważ jest to rzecz codziennego użytku i zwyczajnie z czasem się niszczy. Zawsze stawiam na porządne marki, ponieważ te tańsze, nie oszukujmy się, są słabszej jakości i nie wytrzymują nawet roku (przerobione). Lubię mieć duży wybór portfeli, przeglądać różne fasony i kolory, aby dobrać coś odpowiedniego. Ostatnio wybrałam portfel Peterson, ponieważ posiada mnóstwo przegródek na karty lojalnościowe, karty płatnicze oraz zdjęcia. Dodatkowo posiada przegródkę zapinaną na zamek błyskawiczny, co jest wygodne w użytkowaniu. Portfel powinien być nie tylko praktyczny, ale i ładny, a mamy wolą zwykle raczej klasyczne wzory, przynajmniej moja. Skórzane portfele kosztują już od ok. 120-140 zł, jednak bywają tańsze w promocji. Warto poszukać też stacjonarnie!

czerwony-portfel

Książka "Dzikie smaki. Kuchnia zwariowanego zbieracza roślin"

Pozycja, która nie tylko posiada piękną okładkę i zdjęcia, ale przed wszystkim uświadamia, jak bardzo nie doceniamy roślin! Nawet w środku miasta można znaleźć niezwykle cenne części jadalne, jeśli oczywiście wiemy czego i gdzie szukać - orzechy, owoce, kwiaty, pączki, liście czy korzenie. Autorki podpowiadają jak zbierać rośliny z głową, unikając zanieczyszczeń, a przy okazji nie niszcząc przyrody.

ksiazka-o-ziolach

W środku pomysły na nietypowe potrawy, a wszystko okraszone humorem i lekkim piórem autorek. Na jakie przepisy możemy liczyć? Choćby na kawior z pączków czarnego bzu, tartę z pędami chmielu, kisiel fiołkowy czy pesto z czosnku niedźwiedziego z orzechami laskowymi. Jeśli Wasze mamy lubią eksperymentować w kuchni i inspirować się, jest to idealna pozycja na prezent! Niesamowita książka, w dodatku napisana przez blogerki Mead Ladies, a wydana przez Pascal. Książka kosztuje 35-50 zł, w zależności od księgarni (u wydawcy w tym momencie 34,93 zł).

ksiazka-ziola

Perfumy Escada Joufull Moments

Odkąd pamiętam mamie i mi podobały się takie same nuty zapachowe, stąd dość łatwo mogę wybrać  perfumy na prezent. Jesteśmy fankami radosnych, owocowych nut, wibrujących radością życia, w tle także kwiatowych. Perfumy Escada są lekkie, idealne na nadchodzące lato, dzienne, trochę słodkie, trochę kwaśne - dla mnie idealne! Niestety nie grzeszą trwałością, po kilku godzinach wyczuwam je już bardzo delikatnie, oczywiście dłużej utrzymują się na ubraniach. Czasem jest to zaletą, szczególnie w wyjątkowo upalne dni, kiedy duszące, intensywne zapachy przyprawiają mnie o ból głowy. Perfumy różnią się ceną w zależności od pojemności i miejsca zakupu. W sklepach internetowych 30 ml można kupić już od ok. 75 zł, stacjonarnie co najmniej od 100 zł.
Jeśli znacie ulubione nuty zapachowe mam to polecam taki prezent - zwykle bardzo cieszy :)

perfumy-escada

Krem do twarzy dla mamy

Moja mama ma niesamowitego pecha do kremów, ponieważ wśród drogeryjnych półek trudno jej się odnaleźć. Przy wyborze kieruje się tym, co producenci piszą na opakowaniu. Nie zawsze kończy się to dobrze, dlatego zdarza mi się kupować mamie także kremy. Przy czym zwykle, jako że jest to prezent, stawiam na mniej znane/dostępne marki i te odrobinę droższe. Kieruję się również składem i zawartością ujędrniających składników, konsystencją i ładnym opakowaniem.

Krem na noc Lab One Hydration

W kartoniku znajdziemy piękny słoiczek z mrożonego szkła ze złotą zakrętką, pod którą mamy dodatkowe zabezpieczenie zawartości. Krem nie jest naturalny, ale zawiera m.in. sporo oleju z pestek winogron, skwalenu, panthenolu, kofeinę, lecytynę, polifenole, mocznik, zieloną herbatę i wit. E - substancje chroniące skórę przed utratą wody i podrażnieniami, uelastyczniające skórę, a także antyoksydanty chroniące przed starzeniem. Krem świetnie regeneruje i nawilża, a przy tym posiada przyjemną, lekką konsystencję i świeży zapach. Szybko się wchłania, pozostawiając skórę lekko napiętą, nawilżoną i zregenerowaną. Kosztuje w standardowej cenie 244 zł, ale obecnie jest w promocji na stronie producenta za 89 zł/50 ml.

Krem Rodial Bee Venom

Propozycja zdecydowanie droższa to nawilżający krem z jadem pszczelim Rodial. Marka polecana przez dermatologów i chirurgów plastycznych, uznana podobno przez celebrytki ;) Opakowanie nie jest szczególnie luksusowe - żółty, plastikowy słoiczek z zakrętką i dodatkowym zabezpieczeniem. Krem o budyniowej konsystencji i przyjemnym zapachu zawiera m.in. peptydy z jadu pszczelego (reguluje napięcie mięśni, działa jak "naturalny botoks", poprawia krążenie krwi), kwas hialuronowy (nawilża, ujędrnia), komórki macierzyste z papryki (zwiększa żywotność komórek, uelastycznia, poprawia koloryt skóry), wit. C (wygładza i rozjaśnia skórę, stymuluje produkcję kolagenu, antyoksydant, chroni przed skutkami promieniowania UV). Krem szybko napina skórę, ujędrnia ją i wizualnie spłyca zmarszczki. Dodatkowo dobrze nawilża, chroni przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych i promieniowaniem UV. Podobno kremu używa nawet brytyjska księżna Kate Middleton. Krem kosztuje sporo, bo ok. 600 zł/50 ml, ale jeśli nie jest to przeszkodą, a mama nie jest uczulona na jad pszczeli warto spróbować. 

rodial-krem

Szczotka do włosów np. Tangle Teezer

Szczotka do włosów przyda się każdemu, zwłaszcza, że z wiekiem włosy niestety są bardziej podatne na wypadanie i uszkodzenia mechaniczne. Marka jest polecana do każdego rodzaju włosów, a szczególnie cienkich, kruchych i farbowanych. Dzięki specjalnie ustawionym ząbkom rozczesuje włosy delikatnie, bez ciągnięcia i szarpania. Specjalny kształt ułatwia operowanie szczotką, a dzięki niewielkiemu rozmiarowi można ją mieć zawsze przy sobie. Kosztuje 35-60 zł w zależności od sklepu.

zlota-szczotka

Dobra herbata i wzmacniające zioła

Mamy zwykle lubią dobre napary, moja na pewno! Obecnie coraz więcej marek stawia nie tylko na jakość herbaty, ale i na ładne opakowanie, dzięki czemu mamy gotowy prezent :) Osobiście od lat jestem ogromną fanką herbat Basilur, które urzekają aromatami i ślicznymi metalowymi puszkami. Ostatnio odkryłam także markę Infuz, która oferuje mnóstwo rodzai i smaków naparów. Poniżej wersja BEAUTE, zawierająca m.in. 30% mniszka lekarskiego (poprawia kondycję cery, antyoksydant, wspiera także wątrobę), 14% grejpfruta (wspomaga oczyszczanie organizmu i poprawia przemianę materii, zawiera wiele witamin), 2% bergamotki (wspomaga trawienie). Dostępne są również inne mieszanki. 100 g herbaty w ładnej puszce kosztuje ok. 35 zł.

ziolowa-herbata

Naturalny balsam do ust

To już tradycja, że do każdego prezentu dorzucam mamie jako gratis naturalną pomadkę ochronną. Mama jest fanką pomadki, która chroni usta przed mrozem, ale zupełnie ich nie regeneruje. Do tego potrzeba czegoś więcej niż parafiny - najlepiej naturalnych olei i wit. E. Stawiam zwykle na Alterrę, Vianek, Sylveco lub Eos - sprawdzone, niedrogie i bardzo skuteczne! Ceny od 4 zł (Alterra, promocje Sylveco), standardowa cena Vianka ok. 10 zł, Eos 18-30 zł w zależności od sklepu.

vianek-sylveco-pomadki

Szczególnie nowe pomadki ochronne Vianek zachwycają ze względu na świetny skład i działanie, ale także obłędne zapachy! Fioletowa pachnie i smakuje słodkim winogronem, pomarańczowa czaruje owocem mango i brzoskwini. Nowy peeling miętowy Sylveco to idealna, delikatniejsza opcja na lato, a Eos - wiadomo, ma rzeszę fanek.

pomadka-eos

Jak się Wam podobają moje propozycje? Mam nadzieję, że z łatwością wybierzecie coś fajnego dla mamy. Jeśli potrzebujecie jeszcze inspiracji to polecam także wpis grudniowy, gdzie m.in. piszę o minerałach Annabelle Minerals i... gwiazdce z nieba! --> Inspiracje prezentowe

Pomysły na idealne prezenty / Blogmas

Grudzień to miesiąc, w którym spędzamy sporo czasu na wyszukiwaniu prezentów dla naszych bliskich. Przeglądamy internety, sklepy stacjonarne, galerie handlowe, czasopisma. Pytamy znajomych. Co kupić romantyczce? Jaki prezent dla chłopaka? Pomysły na gifty płyną z każdej strony, a część z nich w kółko się powtarza. Mam dziś dla Was garść inspiracji, w tym także bardzo nieoczywistych prezentów. Lubicie wyjątkowe rzeczy? Czy chcielibyście podarować gwiazdkę z nieba? Dosłownie? No właśnie! Zapraszam.


Prezent pewniak dla kobiety 

Biżuteria, o ile znamy choć trochę gust obdarowanej to świetny prezent dla kobiety, choć ładnym zegarkiem nie pogardzi także mężczyzna. Większość z nas ją lubi i nie znajduje uzasadnienia stwierdzenie, że można mieć za dużo kolczyków czy bransoletek :) Nie jesteście pewni co spodobałoby się przyjaciółce/mamie/dziewczynie? Przyjrzyjcie się jej uważniej! Nosi delikatne łańcuszki czy krzykliwe kolory i zwariowane wzory? Czy ma przekłute uszy? Wybierzcie coś w podobnym stylu. Możecie też delikatnie podpytać czy nie ma na coś alergii - to ważne, osobiście mogę nosić tylko srebro i złoto. Marka nie jest niby ważna, choć warto kupować w sklepach, w których ewentualnie można coś zwrócić lub zareklamować np. gdy łańcuszek się zerwie.

prezent-dla-kobiety

Prezent dla miłośniczek kosmetyków diy

Coraz więcej dziewczyn fascynuje się domowymi kosmetykami, szuka sprawdzonych przepisów w internecie i próbuje własnych sił, aby mieć pewność co nakłada na skórę. Macie taką przyjaciółkę? Podarujcie jej pięknie wydaną książkę o tej tematyce! Gwarantuję, że będzie zadowolona, ponieważ do książki łatwiej zajrzeć w dowolnym momencie, zaznaczyć ulubione przepisy i eksperymentować. Jeśli potrzebujecie więcej info o podobnych książkach polecam zajrzeć także tutaj:

najlepsze-ksiazki-kosmetyczne

Prezent dla podróżniczki lub podróżnika

Kocham podróżować i uważam, że stare powiedzenie, iż podróże kształcą jest w 100% prawdziwe! W ostatnim roku zwiedziłam spory kawałek Europy (Włochy, Czechy, Słowacja, Węgry, Portugalia) i chcę więcej! Moim marzeniem jest Ameryka Południowa i Korea oraz Japonia. Jeśli macie w otoczeniu takie zakręcone osoby serdecznie polecam prezent jakim jest Personalizowana Mapa Podróży (160zł).

prezent-dla-podroznikow

Jak widać mapę możecie dowolnie podpisać, zaznaczać na niej planowane podróże oraz już zwiedzone miejsca. Dodatkowo możecie podczas projektowania dodać zdjęcia - ja zrezygnowałam z tej opcji, ponieważ chcę je doczepić pinezkami :)

idealny-prezent-mygiftdna

Mapa świetnie prezentuje się na ścianie i uwielbiam na nią spoglądać planując kolejne wojaże. Za każdym razem się uśmiecham do swoich wspomnień. Mapa podróży jest formą obrazu na płótnie, posiada ramę gotową do powieszenia. Właściwie po zakupie wystarczy ładnie zapakować i czekać na uśmiech obdarowanego :)

dla-podroznikow

Prezent dla romantyków - podaruj gwiazdkę z nieba!

Brzmi niewiarygodnie, wręcz szalenie, ale to jest możliwe! Naprawdę możesz nazwać najprawdziwszą gwiazdę imieniem ukochanej/ukochanego i jako dowód pokazać certyfikat! Wybieracie sobie galaktykę, gwiazdozbiór, a nawet konkretną gwiazdę i dzięki opcji Nazwij Gwiazdę za 150zł możecie odtąd razem szukać jej na nocnym niebie.

gwiazdka-z-nieba

Serio, nie wiem czy jest coś równie romantycznego jak w ciepłą, letnią noc wspólne poszukiwanie tej jednej mrugającej gwiazdki - mrugającej właśnie do Was. Oczywiście jest w tym pewna urocza naiwność, ale nie powstrzymało mnie to przed zakupem. Od kilku tygodni, wyszukując Kasjopeję na niebie wiem, że jest tam także nasza gwiazda :)

jak-dac-gwiazde-z-nieba

Zestaw zawiera certyfikat, lokalizację Waszej gwiazdy oraz książeczkę, z której możecie dowiedzieć się więcej o tych gorących ciałach niebieskich. Macie też możliwość stworzenia unikalnej dedykacji!

dac-komus-gwiazdke-z-nieba

Prezent dla dziewczyny

Kto nie słyszał o minerałach? Od ładnych kilku lat święcą triumfy wśród "kosmetykomaniaczek" i "zwykłych" kobiet. Nic w tym dziwnego, bo minerały świetnie kryją, a przy okazji nie obciążają skóry, goją wypryski, ukrywają zaczerwienia, nie zapychają. Noszą się niezwykle komfortowo i jedyny problem, jaki widzę, to dobór odpowiednich odcieni. Zwykle najłatwiej kupić je przez internet, a monitory mają przecież różne ustawienia, co utrudnia precyzyjny wybór. Z pomocą przychodzi m.in. Annabelle Minerals dzięki swojemu boxowi miniaturek. Mamy tu nie tylko podkłady, ale i róże, pudry, korektory. Można wypróbować czy minerały się sprawdzą, a jeśli wiecie, że ktoś interesuje się tematyką na pewno będzie zachwycony!

box-annabelle-minerals

Prezent dla miłośników długich wieczorów / blogerki

Czyli tak naprawdę dla wielu osób! Szczególnie, gdy brak nam funduszy na coś wypasionego. Naprawdę ładne latarenki na tealighty i urocze dodatki zawsze się przydadzą i ucieszą oko niejednej kobiety. Osobiście jestem wielką fanką takich gadżetów i nie gardzę ładnymi dodatkami do domu. Zwłaszcza, ze często są fajnym tłem do zdjęć, więc jest to także dobry prezent dla blogerki lub instagramerki :)

latarenki-na-tealighty

Prezent dla smakoszy

Uwielbiam herbatę, szczególnie liściastą o przyjemnym aromacie. Jakieś 5 lat temu sama dostałam w prezencie pierwszą puszkę herbaty Basilur i od tamtej pory kupuję je stale. Są to dobre jakościowo herbaty o genialnych kompozycjach smakowych. Moja ukochana to zielona z miętą marokańską i obecna na zdjęciu poniżej Winter Tea z żurawiną. Wersja Pink jest za to najbardziej kobiecą herbatą, jaką kiedykolwiek piłam. Wierzę, że inni smakosze również będą zadowoleni! Do herbaty liściastej niezbędny jest zaparzacz, nie ma nic bardziej denerwującego niż fusy. Ostatnio odkryłam kolorowe zaparzacze Patruuna, które wykonane są z bezpiecznego tworzywa zgodnie z normami UE i kosztują jedyne 9zł. Dla mnie to bardzo ważne, bo choć chińskie zaparzacze mają fajne kształty to mam obawę, że jakieś substancje mogą przenikać do gorącej herbaty.


Dzisiejszy wpis to drugi z czterech postów tematycznych dotyczących Świąt. Zapraszam Was serdecznie również do:


A Wy jakie macie pomysły na prezenty w tym roku? Koniecznie podzielcie się swoimi typami oraz tym, co dostaliście na Mikołaja. No chyba, że była to rózga... :D

Samo sedno, książka "Zioła dla smaku, zdrowia i urody" + konkurs

Internet jest miejscem niezwykle chłonnym, znajdzie się tu miejsce praktycznie dla każdego. Czy wiecie, że poza powszechnym hejtem i obrzucaniem się zarzutami istnieją miejsca tak pozytywne, że aż nierealne? Ale od początku. Zaczęło się od tego, że mam pewien nawyk - przed przeczytaniem książki poszukuję informacji o autorze. Ciekawią mnie ludzie, którzy piszą (bo to moje marzenie!) - jacy są, co ich ukształtowało, skąd zdobyli wiedzę? Jakimi doświadczeniami lub meandrami wyobraźni chcą się podzielić z nieznajomym czytelnikiem? Tak trafiłam na blog Małgorzaty Kaczmarczyk, autorki "Zioła dla smaku, zdrowia i urody". Blog ziolowawyspa.pl jest o ziołach rzecz jasna, ale jak pięknie jest prowadzony! Jak poetycką duszę pokazuje nam autorka, jakże bliskie mi myśli przesyła przez ekran komputera. Przepadłam i z tym większą przyjemnością przeczytałam książkę, a dziś chcę się podzielić wrażeniami. Mam także niespodziankę i dla Was. Zapraszam.



Małgorzata Kaczmarczyk "Zioła dla smaku, zdrowia i urody"

"To kompendium wiedzy na temat wykorzystania ziół i naturalnych składników w robieniu domowych lekarstw czy kosmetyków. W książce znajdziesz mnóstwo sprawdzonych sposobów wspomagania zdrowia m.in. na zahamowanie przeziębienia, kaszel, uciążliwy katar czy fizyczne przemęczenie. Samodzielnie przygotujesz domowe kosmetyki: krem do twarzy, maseczkę, peeling do ciała czy ziołowy szampon – bez chemicznych dodatków. Książka zainspiruje cię też do kulinarnych eksperymentów i stworzysz niebanalne ziołowe potrawy: zupy, sałatki, a nawet desery. Kolorowe zdjęcia, praktyczne wskazówki i pasjonujące ciekawostki przekonają cię , że przetwarzanie ziół nie jest wiedzą tajemną i daje wiele satysfakcji."

 
Przede wszystkim książka jest przepięknie wydana. Twarda oprawa, dobrej jakości papier, wygodna do czytania, nie za mała czcionka. Oszałamiające, kolorowe zdjęcia ziół, potraw i kosmetyków. To wszystko sprawia, że trzymając w ręku tą pozycję jestem przekonana, że zajrzę do niej jeszcze nie raz. Nie jest to po prostu książka, którą się przegląda byle jak i odkłada na półkę, aby się kurzyła. O nie! Każdą z 272 stron czyta się z prawdziwą przyjemnością. Zioła dla smaku, zdrowia i urody można obecnie kupić w promocji za 35zł, jej standardowa cena z okładki to 45zł.


Książka podzielona jest na działy, dzięki którym z łatwością znajdziemy interesujące nas zagadnienie. Autorka zadbała o to, aby każdy mógł skorzystać z zawartych w pozycji przepisów, więc zaczyna od absolutnych podstaw. Dokładnie opisuje jak przygotować wyciągi wodne, olejowe, glicerynowe, octowe oraz sposoby maceracji ziół w alkoholu czy winie. Nie pomija także bardzo ważnego zagadnienia jakim jest naturalna konserwacja produktów. Chociaż robiłam już wyciągi i maceraty, suszyłam zioła to i tak dowiedziałam się kilku rzeczy.


Książka została napisana w sposób przejrzysty, dzięki uwypukleniu najważniejszych podtytułów oraz pełna dodatkowych wskazówek i informacji. Przeglądając ją z łatwością znajdziemy to, czego potrzebujemy. Mnóstwo przeróżnych przepisów m.in. na wina, lemoniady, zupy, nietypowe dania główne i zaskakujące sałatki a także przetwory i desery. Czyż nie brzmią fascynująco chipsy pokrzywowe, lody bzowe czy lemoniada chabrowa? A może macie ochotę spróbować sosu nasturcjowego lub majonezu nagietkowego? No właśnie! Typowo na pewno nie będzie.


Co ciekawe książka uświadomiła mi również, że w naturze możemy znaleźć  remedium na wiele dolegliwości zdrowotnych. Katar, ból pleców, przeziębienie? Teraz możesz sama przygotować szałwiowy spray na ból gardła, wzmacniającą nalewkę z aronii czy przeciwbólową maść żywokostową! Niesamowite. Mam już w planach w wolny weekend trochę poeksperymentować z ziołami, które mam aktualnie w szafkach. Kiedyś odkryłam, że ssanie goździków genialne pomaga na ból gardła, a teraz będę mogła rozwinąć domowe sposoby na lepsze samopoczucie.


Oczywiście mimo wszystko najbardziej zaciekawiła mnie część dotycząca robienia własnych kosmetyków. Kosmetyki robię od trzech lat, więc temat nie jest mi obcy, ale dotąd używałam raczej niewiele ziół (stawiałam na te bardzo podstawowe jak mięta, rumianek, szałwia, chabry). Teraz zdecydowanie łatwiej poszerzę własną wiedzę o kolejne, czasem bardzo nietypowe rośliny prosto z polskich łąk czy pól. Podoba mi się, że autorka nie tylko pokazuje jak zrobić kosmetyk, ale proponuje całe zabiegi poprawiające kondycję skóry czy np. dłoni. To także idealne wprowadzenie dla osób, które chciałyby zacząć używać naturalnych, zdrowych kosmetyków bez chemii, jakości wręcz jadalnej :)


Czy warto kupić "Zioła dla smaku, zdrowia i urody"?

Zdecydowanie tak. To książka, do której wraca się wielokrotnie nie tylko po inspiracje kulinarne, ale również po domowe (i skuteczne!) sposoby na zdrowie i urodę. To książka, dzięki której osoby zainteresowane zdrowszym trybem życia poznają podstawy stosowania ziół, ich rodzaje i pomysły na użycie ich w gotowych produktach. To książka, dzięki której osoby bardziej zaawansowane usystematyzują swoją wiedzę i uzupełnią o dodatkowe ciekawostki ze świata roślin. To w końcu książka, która jest po prostu ładna, idealna na prezent, zawierająca piękne zdjęcia.


Konkurs

A teraz mam dla Was obiecaną niespodziankę! Książkę możecie wygrać w konkursie, przy czym książki są trzy: jedną możecie wygrać zgłaszając się na blogu (w komentarzu), drugą na moim Facebooku, a trzecią na Instagramie. Co należy zrobić?
1. Odpowiedz w komentarzu na pytanie: Jakie jest Twoje ulubione zioło i jak najbardziej lubisz je stosować?
2. Udostępnij konkurs w dowolnym miejscu (Facebook, Instagram, baner na swoim blogu, Google + itp.) i wklej link do udostępnienia w komentarzu.
To wszystko! Będzie mi oczywiście miło, jeśli mając konto Google dodasz blog do obserwowanych, ale nie jest to żaden obowiązek.

REGULAMIN:
1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga cosmeticosmos.pl, sponsorem nagród wydawnictwo Edgard.
2. Konkurs trwa do 21 września do godz. 23:59
3. Wybór zwycięzcy na podstawie odpowiedzi na zadane pytanie nastąpi w ciągu max. 3 dni od daty zakończenia konkursu.
4. Konkurs nie jest grą losową.
5. Wygrywają trzy różne osoby i można się zgłosić wszędzie.
6. Zwycięzcy zostaną poproszeni o przesłanie adresu do wysyłki na maila.
POWODZENIA

WYNIKI
Dziękuję za wszystkie wspaniałe zgłoszenia, bardzo trudno było wybrać tylko jedną osobę. Na blogu wygrywa Hair Witch Project - proszę o maila z danymi do wysyłki na adres cosmeticosmos@gmail.com. Gratuluję :)


Lubicie podobne książki? Chcecie częstsze recenzje? Zapraszam do konkursu i powodzenia.

Przegląd ciekawych książek o kosmetyce i diy na długie, jesienne wieczory

Jak zdążyliście się zorientować ciekawi mnie pielęgnacja skóry, kosmetologia, składy mazideł itp. Staram się ciągle rozwijać w tych dziedzinach, poszerzać swoją wiedzę, upewniać co do własnych spostrzeżeń, inspirować. Z tego powodu czytam sporo blogów, ale i książek. Sama posiadam kilka ciekawych pozycji w zbiorach, a kolejne do przeczytania mam już upatrzone. Zapraszam Was dzisiaj na na moją subiektywną listę polecanych lektur na długie jesienne wieczory, dla urozmaicenia tematyki powieści, romansów i kryminałów ;)


1. "Szczęśliwa skóra" Adina Griogore

"To prawdziwa skarbnica wiedzy! Nigdy wcześniej nie spotkałam się z równie praktycznymi poradami dotyczącymi sposobu odżywiania korzystnego dla skóry i całego organizmu, tworzenia domowych kosmetyków oraz czytania etykiet gotowych produktów. Zgadzam się z autorką - czasem warto się zatrzymać, posłuchać głosu własnego ciała i przyjrzeć się dokładnie temu, co naprawdę nam służy. Szczęśliwa skóra jest w zasięgu ręki i to bez wydawania fortuny." (Reni Jusis, wokalistka, autorka błoga Ekomama.pl).
"Szczęśliwa skóra" to jedna z moich pierwszych książek w tej tematyce. Polecam ją każdej początkującej, świadomej konsumentce, zainteresowanej faktyczną wiedzą, a nie oglądaniem kolorowych obrazków. Napisana przyjaznym, dostępnym językiem, pomaga uświadomić sobie ścisły związek między dietą a zdrowiem i wyglądem skóry. Sporo zaskakujących konkluzji. Kosztuje ok. 30zł/272 stron.




2. "Zioła z apteki natury" Opracowanie zbiorowe

"Wszystko o ziołach i ich zastosowaniu w medycynie naturalnej, kosmetyce, kuchni i do dekoracji. Książka dla całej rodziny - pozwoli zadbać o zdrowie i dobre samopoczucie Twoich bliskich oraz upiększyć dom lub mieszkanie. Skuteczne, sprawdzone oraz czytelne pomysły do wykonania „krok po kroku" - z łatwością przygotujesz syrop na przeziębienie, pachnący krem do rąk czy założysz ogródek ziołowy. Praktyczne informacje, potrzebne składniki - pomogą wybrać i wykonać każdy przepis, odpowiedni do Twoich potrzeb oraz umiejętności. Wszystkie materiały dostępne na polskim rynku. Posty, przejrzysty i zrozumiały język."
Kolejna pozycja, którą aktualnie posiadam we własnych zbiorach. Książka zawiera świetną charakterystykę ziół dostępnych w Polsce, ich zastosowaniu w różnych dziedzinach. jeden spory rozdział poświęcono kosmetykom, w tym także dokładnym przepisom diy. Znajdziemy w niej także pomysły na naturalne dekoracje. Temat ujęty został kompleksowo i ciekawie. Bardzo dużo zdjęć, jest kolorowo i inspirująco. Gruba! Kosztuje ok. 35zł/512 stron.


3. "Tajniki DIY" Red Lipstick Monster

"Pierwsza taka polska książka o kosmetycznym DIY, przygotowana przez jedną z najoryginalniejszych kobiet polskiego YouTube’a – Ewę Grzelakowską-Kostoglu, autorkę kanału Red Lipstick Monster oraz bestsellerowych "Tajników makijażu". Razem z Ewą w prosty i szybki sposób przygotujesz nie tylko doskonałe, domowe kosmetyki, lecz także wspaniałe gadżety, które staną się praktycznymi pomocnikami na co dzień! Zobacz, jak łatwo i szybko przygotować:
aromatyczne kule do kąpieli, które zamienią twoją łazienkę w domowe SPA,
aksamitne masło do ciała pachnące niczym deser,
- a nawet prosty i uniwersalny organizer ułatwiający utrzymanie ładu na biurku i toaletce.
Te i wiele innych niepublikowanych wcześniej przepisów DIY sprawią, że przestaniesz wydawać fortunę w drogeriach i designerskich sklepach! Stworzysz wyjątkowe i piękne przedmioty, których nie można znaleźć w popularnych sieciówkach!
'Zrobiłam wszystko, by przepisy nie zabrały Ci wiele czasu, a efekty naszej wspólnej pracy zachwyciły Ciebie i Twoich bliskich' (Ewa Grzelakowska-Kostoglu)."
Ta książka jest na moim celowniku, bo mało kto wie, że kocham diy już od bardzo, bardzo dawna. Kręceniem własnych kosmetyków zajmuję się od ok. 2 lat, natomiast wszelkie inne diy, np. stroiki, gadżety, ozdoby, biżuterię robiłam już duuuużo wcześniej. Uwielbiam też malować, ozdabiać, rysować, po prostu tworzyć (piszę też po kubkach i maluję na koszulkach :). Jeżeli ktoś mnie spyta co chcę na Święta - mam gotową odpowiedź ;) Kosztuje ok. 40-50zł.


4. "Kosmetyki naturalne DIY" Opracowanie zbiorowe

"Gubisz się w gąszczu kosmetyków naturalnych? Nie masz pewności, które naprawdę są eko i pozbawione SLS-ów, sztucznych barwników i dodatków szkodliwych dla skóry? Zacznij produkować własne kremy, balsamy, masła, toniki i inne produkty do pielęgnacji urody, których składu będziesz na 100% pewna!
Bogata w liczne fotografie, pięknie wydana książka „Kosmetyki naturalne DIY” autorstwa Leny Sokolovskiej to idealna publikacja dla każdej kosmetykomaniaczki i fanki eko stylu życia, a także pozycja obowiązkowa dla tych kobiet, które szukają kosmetyków łagodnych dla ich cery. Założycielka marki Uoga Uoga, ekologicznej marki naturalnych kosmetyków, dzieli się z czytelnikami:
- unikalnymi i prostymi recepturami na delikatne i aromatyczne masła do ciała, kule do kąpieli, kremy do twarzy, toniki, maseczki, szampony oraz odżywcze eliksiry,
- wiedzą o olejkach i wyciągach z ziół, które mają kojący i odżywczy wpływ na skórę,
- tajnikami pielęgnacji różnych typów cery za pomocą dostępnych w Polsce ziół, olejków, hydrolatów i minerałów. Wyeliminuj drogeryjne kosmetyki wypełnione chemią i zastąp je przyjaznymi skórze, zrobionymi w zaciszu własnej kuchni kosmetykami, takimi jak: tonik z chabrów, balsam w kostce z awokado, masło kawowe czy krem z nagietka. Piękna? Naturalnie!"
Jeżeli przeczytaliście powyższy opis to już chyba nie muszę nic więcej dodawać. Wydaje się idealna dla mnie :) Kosztuje 45zł/272 str.


5. "Kosmetyki domowe" Joanna Czerniel 

"Niezwykła książka zawierająca wypróbowane receptury na własnoręcznie przygotowane kosmetyki. Jej autorką jest farmaceutka, dla której domowy wyrób kosmetyków jest prawdziwą pasją. Książka zawiera kilkadziesiąt przepisów na płyny, kremy i inne specyfiki przeznaczone do pielęgnacji cery. Atrakcyjnym dodatkiem są propozycje na niepowtarzalne pachnące prezenty prosto z „domowej manufaktury”.
Książka skupia się głównie na gotowych przepisach na różnorodne kosmetyki. Z przyjemnością bym się z nimi zapoznała, bo jestem ciekawa jak farmaceutka podchodzi do receptur, jak je komponuje i dobiera do rodzaju cery. Kosztuje ok. 22zł/112 str.







6. "Kosmetyki do kąpieli" Joanna Tołłoczko

"Masz dość kosmetyków opartych na sztucznych barwnikach i chemii? Poznaj idealny sposób na pielęgnację skóry, szczególnie tej wrażliwej, skłonnej do podrażnień i alergii. Naturalne kosmetyki myjące wspierają zdrową skórę, piękny wygląd, a przede wszystkim są przyjazne dla ciała. Sprawdź, jak łatwo przygotować aromatyczny peeling do ciała albo różaną sól do kąpieli. Zdrowe, ekologiczne i estetyczne – z łatwością przygotujesz je w domu."
Kąpielowe kosmetyki to temat znany mi najmniej. O ile peelingi robiłam wielokrotnie, o tyle mydełka, żele, szampony, kule do kąpieli i sole są na razie jedynie w moich planach, więc temat czeka na odkrycie. Z przyjemnością najpierw poczytam! Kosztuje 18zł/128 str.  







7. "Zielone kosmetyki" Gabriela Nedoma

"Czy wiedziałaś, że Twój szampon rośnie na drzewach, pasta do zębów kwitnie na łące, a ochrona przed słońcem krzewi się w ogrodzie? Kosmetyki naturalne i ich samodzielne przygotowanie staje się coraz bardziej popularne. W ich skład wchodzą produkty pochodzenia roślinnego, których dobroczynne działanie jest znane od wieków. Pozbawione są szkodliwych substancji chemicznych, konserwantów i sztucznych barwników, a na dodatek są bezpieczne dla naszej skóry i środowiska, w którym żyjemy. Ponadto kosmetyki samodzielnie wykonane w domu są tanie, zdrowe i proste do zrobienia, a ich składniki, dostępne niemal w każdej kuchni. Co więcej, ich stosowanie przynosi spektakularne efekty."
Kolejna pozycja z przepisami na kosmetyki tak czyste, że... można je jeść! Książka jest pięknie ilustrowana, zawiera mnóstwo przepisów jak krok po kroku wykonać m.in. kremy, musy do ciała, dezodoranty bez soli aluminium, szampony, pasty do zębów, kosmetyki do depilacji i opalania oraz przeznaczone dla niemowląt. Jak dla mnie brzmi doskonale. Kosztuje 55zł/380 str.

8. "Ziołowy zakątek" Klaudyna Hebda

"Klaudyna Hebda udowadnia, że do pielęgnacji skóry wcale nie potrzeba drogich kremów ani specjalistycznych zabiegów w salonie kosmetycznym. Wystarczy własnoręcznie ukręcony krem, maseczka z owoców lub, w sytuacjach kryzysowych, prosta maść. Wszystkie te specyfiki można niskim kosztem wykonać w domowej kuchni, a potrzebne składniki samemu zebrać w ogrodzie i na łące, znaleźć w spiżarni lub po prostu kupić w internecie. Kosmetyki będą znakomitej jakości, bogate w substancje odżywcze i lecznicze.
Książka zawiera około stu sprawdzonych przepisów wykorzystujących zioła (m.in. nagietek, dziurawiec i lawendę), różne produkty spożywcze (np. cenne oleje roślinne, miód, jogurt), a także najnowsze zdobycze kosmetyki (w tym naturalny kwas hialuronowy). Znajdziemy tu zarówno receptury tradycyjne, jak i nowoczesne, dla początkujących oraz zaawansowanych. Dzięki zdjęciom instruktażowym oraz odnośnikom do filmów pokazujących proces produkcji krok po kroku nawet największy laik będzie w stanie stworzyć opisane w książce kosmetyki, w tym kojący aloesowo-nagietkowy krem do twarzy, regenerujący krem na spierzchnięte dłonie, mydło lawendowe, musujące kule do kąpieli, perfumy w kremie, łagodny tonik różany oraz wiele, wiele innych. „Ziołowy Zakątek” wzbogacono o listy sprzedawców, u których można nabyć składniki, oraz stron pomocnych w tworzeniu własnych receptur."
Z kolei tą książkę już od dawna mam na swojej liście, ale ciągle coś przeszkadza mi ją kupić. A to akurat zabrakło w księgarni, a to internet odmówił posłuszeństwa, gdy chciałam zamówić ją on-line. Mimo wszystko nie zrezygnuję i wiem, że w końcu do mnie dotrze :) Podoba mi się, że autorka miesza (tak jak ja) trochę natury z choćby kwasem hialuronowym. Kosztuje ok. 60zł/320 stron.


9. "Sekrety urody Koreanek" Charlotte Cho

"Nieskazitelna, promienna cera jest w zasięgu ręki – odkryj, jak to robią Koreanki! W Europie o skórze mówi się głównie w kontekście problemów: zmarszczek i niedoskonałości cery, które trzeba tuszować grubymi warstwami makijażu. Koreanki od dawna wiedzą, że takie podejście prowadzi donikąd. Ich niezwykła metoda kompleksowej pielęgnacji gwarantuje rewelacyjne efekty.
Charlotte Cho na własnym przykładzie obala mit, że idealna cera Koreanek to efekt dobrych genów i udowadnia, że wszystko zależy od właściwej pielęgnacji. W książce przedstawia kilka prostych, ale niezastąpionych sposobów, by raz na zawsze pożegnać się z niedoskonałościami i zachwycić wszystkich promienną, nieskazitelną cerą.
Zapomnij o starzejących się z godnością Francuzkach i osiągnij koreańską perfekcję. Oczyszczaj, złuszczaj, nawilżaj, regeneruj i lśnij!"
"Sekrety..." to już prawie klasyka ;) Czytałam ją już pobieżnie, ale nie posiadam własnego egzemplarza, a tak być nie może. Książka w przyjazny sposób ukazuje choćby etapy koreańskiej pielęgnacji, zwraca uwagę także m.in. na tematykę filtrów UV. Po prostu muszę ją mieć, bo azjatyckie kosmetyki coraz mocniej mnie kręcą. Kosztuje ok. 33zł/240 str.


10. "Cukiernia kosmetyczna" Adriana Sadkiwicz

"Uwielbiam słodycze kosmetyczne. Uwielbiam obserwować reakcje osób, które nimi obdarowuję – nigdy nie są do końca pewne, czy dostały coś do jedzenia, czy wręcz przeciwnie. Kiedy jednak odkryją, że to kosmetyki, zakochują się w nich! Bo słodycze, którymi się w tej książce dzielę, są wspaniałe! W większości stworzone na bazie naturalnych składników, nie tylko wyglądają ciekawie, ale jeszcze łagodnie i skutecznie pielęgnują ciało. Zapraszam w podróż do mojego świata przepełnionego zapachami i kolorami. Zapraszam do tworzenia i czarowania. Zapraszam do mojej kosmetycznej cukierni! (Adriana Sadkiwicz, autorka)"
Widzieliście już te wszystkie babeczki, kremówki i cukierki, które do złudzenia przypominają słodycze, choć w rzeczywistości są pachnącymi umilaczami kąpieli? No właśnie! Cudeńka warte niemal grzechu, cieszące i oko i skórę. Po prostu muszę mieć i przeczytać! Kosztuje 40zł/176 stron.




11. "Skin coach" Bożena Społowicz

" 'Czy wiesz, że aby mieć piękną i zdrową skórę, powinnaś jeść ciepłe śniadania?' Skin Coaching radykalnie zmieni twoje myślenie o własnej skórze. Napisałam tę książkę, bo zauważyłam, że zbyt wiele kobiet pogodziło się z faktem, że ich cera jest i pozostanie niedoskonała. Nie musi tak być! Pomogę ci zadbać nie tylko o twoją skórę, ale także o zdrowie i samopoczucie. Nauczę cię, jak odpowiednio pielęgnować cerę i nie wydać fortuny. Powiem, co jeść, by spowolnić starzenie skóry. Doradzę, jak zredukować zawartość kosmetyczki nawet o 90%, i sprawię, że bez makijażu będziesz wyglądać pięknie. Gotowa na rewolucję w rytmie slow? Bez obaw! Ty i twoja skóra będziecie zachwycone. (Bożena Społowicz, Skin Coach)"
Książka o kosmetyce i pielęgnacji z punktu widzenia slow life. Jak i kiedy zatrzymać się w świecie, który oferuje nam więcej i więcej? Jak znaleźć umiar, gdy producenci przekonują do kolejnych niezbędnych kosmetyków, a już teraz praktycznie każda część ciała wymaga odrębnych specyfików? Mam nadzieję znaleźć odpowiedzi na podobne pytania, zresztą sam tytuł mnie fascynuje! Kosztuje 40zł/320 stron.

Czy macie w swoich biblioteczkach książki o podobnej tematyce? Może Wy też mi coś polecicie?
Moje zdjęcie
CosmetiCosmos
Witaj na CosmetiCosmos.pl! Mam na imię Aneta i od kilku lat interesuję się kosmetykami i ich składami, szczególnie naturalnymi. Szukam prawdziwych perełek, lubię polskie manufaktury, kręcę też własne kremy. Interesują mnie także eko środki czystości. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś ciekawego dla siebie (polecam wyszukiwarkę). Kontakt ze mną: cosmeticosmos@gmail.com

Jestem tutaj