Bezpieczny lakier do paznokci 7 free Ella Mila - recenzja

Ella Mila - lakiery do paznokci 7 free

Kolorowe, zadbane paznokcie to marzenie wielu kobiet - także tych, które zwracają uwagę na składy kosmetyków. Na szczęście obecnie mamy wybór kilku marek lakierów, wśród których nie znajdziecie substancji powszechnie sklasyfikowanych jako niebezpieczne, szkodliwe lub mocno alergizujące. Nie oszukujmy się - każdy lakier to głównie substancje syntetyczne, bo jego nadrzędnym zadaniem jest trwałość, intensywny kolor i połysk, dlatego nie jestem fanką wyrażenia "lakiery naturalne" :) Możemy jednak wybrać produkty o bezpieczniejszym dla nas składzie po to, aby podczas malowania paznokci wdychać mniej potencjalnie szkodliwych substancji.  

Lakiery Ella Mila posiadają formułę 7-free i nie zawierają szkodliwych substancji jak: 

  • toluenu, 
  • formaldehydu,
  • ftalanu dibutylu (DBP), 
  • żywicy formaldehydowej, 
  • kamfory, 
  • fosforanu trifenylu (TPHP),
  • ksylenu.
 
ella-mila-lakier-7-free

Wegańskie i CF cruelty free lakiery do paznokci

Lakiery Ella Mila są wegańskie i cruelty-free (nietestowane na zwierzętach, co potwierdza certyfikat PETA i ogólnoświatowa lista Logical Harmony). Lakiery są także bezpieczniejsze dla alergików. Produkty nie wpływają na pogorszenie się stanu płytki paznokci nawet przy długotrwałym stosowaniu, nie farbują paznokci i nie przesuszają. Każdy lakier kupimy w kartoniku, na którym znajdują się podstawowe informacje o produkcie.

  • Ella Mila to lakiery klasyczne, nie są to hybrydy. 
  • Są doskonałym wyjściem dla osób, które nie mogą lub nie chcą używać hybryd czy żelu, dla alergików oraz osób posiadających słabszą płytkę, także w trakcie odpoczynku od hybrydy lub regeneracji (lakier mimo wszystko chroni płytkę przed uszkodzeniami mechanicznymi).
 

ella-mila-opinie

Odcienie lakierów Ella Mila

Posiadam póki co dwa odcienie lakierów Ella Mila.

Dream z kolekcji Sheer to półprzezroczysty, uroczy, dziewczęcy róż. Jest delikatny i bardzo błyszczący, a krycie można budować. Dobrze się nakłada, ultra szybko schnie i twardnieje. W zasadzie jest to tzw. nudziak, na płytce wygląda naturalnie i elegancko, sprawdzi się na każdej długości, kształcie płytki i do każdej kreacji.

Berry Much in Love z kolekcji Love to kryjący odcień przypominający sorbet z owoców leśnych, coś pomiędzy fioletem a różem, ale z domieszką pomarańczowego - interesujący kolor zarówno na jesień, jak i lato. Na żywo jest wyrazisty, ale na tyle stonowany, że dobrze wygląda w każdym wieku i na każdej długości. Odcień wpada w trochę inne tony w zależności od światła (latem wydawał się bardziej pomarańczowy, jesienią różowy). Nawet jedna warstwa daje dobre krycie, choć dwie dają lepszą trwałość.

Do wyboru jest aż ok. 60 odcieni! Lakiery Ella Mila kosztują 46 zł/13,3 ml, do kupienia m.in. w sklepie on line kwiatszafranu.pl.

swatche-ella-mila

Top coat nabłyszczający, przyspieszający wysychanie In a Rush Ella Mila

Lakiery najlepiej sprawdzają się w duecie z topem tej samej marki. Jestem fanką błysku, dlatego top coat Ella Mila In a Rush jest moim ulubionym. Nadaje przepiękny połysk, wyrównuje wszystkie niedoskonałości, wygładza i jeszcze bardziej przyspiesza wysychanie. Przedłuża także trwałość, szczególnie jeśli przyłożymy się do dokładnego zabezpieczenia wolnego brzegu paznokcia. Kosztuje 46 zł/13,3 ml. Dostępny jest także top matujący. Marka posiada w ofercie również odżywki do paznokci, produkt do usuwania skórek i krople przyspieszające wysychanie.

bezpieczny-lakier-weganski

Pędzelki lakierów Ella Mila są wąskie i miękkie, więc zależnie od szerokości płytki paznokcie maluje się nimi szybciej lub wolniej. Ja musiałam się trochę do nich przyzwyczaić, ponieważ najbardziej lubię szerokie i krótkie :) Same lakiery mają dość gęstą konsystencję, szybko schną, więc trzeba malować paznokcie szybko i sprawnie. Poprawki możliwe są jedynie od razu, ponieważ już po kilku sekundach lakier zastyga na tyle, że tworzy zgrubienia - coś za coś, dzięki temu szybko schnie :) Przy pierwszej warstwie nie warto robić poprawek, lepiej dać jej dobrze wyschnąć, a ewentualne smugi poprawić nakładając warstwę drugą.

  • UWAGA - pamiętajmy o dokładnym zabezpieczeniu brzegów paznokcia, zarówno kolorem jak również topem. Dzięki temu prostemu zabiegowi lakiery Ella Mila trzymają się bez zarzutu nawet 10 dni - przetestowałam!

opinie-lakiery-naturalne

Lakiery Ella Mila są naprawdę bardzo trwałe. Dwukrotne pomalowanie paznokci odcieniem Berry Much in Love + top coat In a Rush + zabezpieczenie brzegu paznokcia sprawia, że lakier trzyma się bez zarzutu 7-10 dni. Niezależnie od tego co robiłam, ponieważ podczas stosowania lakierów zmywałam naczynia, prałam ręcznie, sadziłam rośliny w ogrodzie - nic nie jest im straszne! Dużo zależy także od stanu płytki - przesuszona, rozdwojona płytka może wpływać negatywnie na trwałość, wtedy warto pod kolor nałożyć jeszcze bazę :)

UWAGA. Lakiery dość szybko gęstnieją z czasem, warto wziąć to pod uwagę i nie kupować zbyt wielu odcieni jednocześnie. U mnie zazwyczaj przy ok. 1/3 buteleczki lakier nie nadawał się już do użytku - po mniej więcej roku od otwarcia. Warto używać je regularnie, aby wyrobić się w tym czasie. Gdy zgęstnieje nie wygląda na płytce paznokcia tak ładnie, tworzy smugi i uwypuklenia. 

ella-mila-swatche

Swatch odcienia Dream Ella Mila

Poniżej możecie zobaczyć jak wygląda lakier Dream w zależności od ilości nałożonych warstw. Przypomnę, że jest to odcień półkryjący, dlatego przy jednej warstwie wygląda bardzo naturalnie. Pomalowane warstwy nie są bardzo grube, ale i nie cieniutkie.

Od lewej: 1 warstwa, 2 warstwy, 3 warstwy lakieru Dream.

swatch-lakiery-vegan

Ella Mila trwałość lakierów 7 free

Poniżej możecie zobaczyć odcień Berry Much in Love na długich paznokciach. Warto zwrócić uwagę, że trochę inaczej prezentował się w gorącym letnim słońcu (zdjęcie na książce zrobiłam w sierpniu), a trochę inaczej w październiku przy mniejszej ilości światła - zdjęcia wyżej.

Zdjęcie środkowe pokazuje stan paznokci po 9 dniach noszenia Berry Much in Love (widać, że u mnie lakier zaczyna się łuszczyć nie na wolnym brzegu, który staram się dobrze zabezpieczać, ale po bokach).

Na ostatnim zdjęciu lakier w odcieniu Dream po 6-7 dniach noszenia (widać po odrostach).

ella-mila-trwalosc

Na koniec zostawiam skład lakierów Ella Mila dla zainteresowanych.

lakiery-ella-mila-sklad

Podobają Wam się kolory tych lakierów? Trwałość mile zaskakuje, to jedna z najtrwalszych tradycyjnych lakierów, jakie kiedykolwiek miałam. Nie są tanie, ale pozbawione kilku szkodliwych i alergizujących substancji. Za to także szybko schną i mają piękne kolory.

Elisium, Nowa polska marka lakierów hybrydowych, Baza i top matujący

Obecnie wiele Polek przekonało się do manicure hybrydowego i nic w tym dziwnego. Manicure hybrydowy jest trwały, pewny, nie odpryskuje i wygląda idealnie bez względu na nasze codzienne obowiązki. Sama jestem wielką fanką, tym bardziej, że nie lubię czekać aż zwykły lakier wyschnie i nie mam czasu na malowanie paznokci co trzy dni. Coraz więcej producentów dostrzega potencjał w hybrydach, stąd mamy coraz większy wybór marek lakierów. Ostatnio na hybrydy postawił także producent słynnych polskich kosmetyków naturalnych Nacomi. Jego dziełem jest marka Elisium. Jak się w praktyce sprawdzają lakiery hybrydowe Elisium?


zestaw-hybryd-elisium

Lakiery przybyły do mnie zapakowane w ładne, sztywne pudełko. Wnętrze zostało wypełnione zamówionymi przeze mnie kolorami wraz z bazą i topem matującym. Bardzo podoba mi się serduszkowe oznaczenie kolorów oraz sensowna numeracja. Jeśli spotkaliście się już z dziwnymi oznaczeniami kolorów innych marek, gdzie nie sposób wytłumaczyć koleżankom, który kolor macie na paznokciach - to hybrydy Elisium będą miłą odmianą ;)

zestaw-lakierow-elisium

Buteleczki są  kwadratowe i szczerze pisząc nie jest to wygodne podczas malowania. Choć z drugiej strony łatwiej je ustawić obok siebie w szufladzie, zajmują mniej miejsca. Buteleczki niezwykle ładnie wyglądają. Szczególnie śliczne, różowe kokardki na opakowaniach chwytają za serce. Która z nas nie lubi takich uroczych motywów? Mam jednak zastrzeżenia co do zakrętek, ponieważ nigdy nie wiadomo gdzie należy skończyć zakręcanie, w rezultacie wszystkie buteleczki zakręcam bardzo mocno (mocniej niż poziom zamknięcia, w jakim do mnie przyszły). Nie wiem od czego to zależy, mam wrażenie, że jeśli zostawię je "normalnie" zakręcone, są niedomknięte i za bardzo zgęstnieją, więc je dokręcam na maxa.

lakiery-hybrydowe

Baza hybrydowa Elisium Care Base Coat

Podkład pod kolorowy lakier hybrydowy. Wzmacnia kruche, cienkie paznokcie, utwardza je i zabezpiecza przed łamaniem. Jednocześnie zapewnia przyczepność i trwałość kolorowym lakierom. Nakładamy cienką warstwę na naturalną płytkę, po uprzednim delikatnym zmatowieniu. Baza jest bardzo gęsta, dzięki czemu nie ścieka na skórki. To najgęstsza baza, z jaką miałam do czynienia, wymaga odrobiny wprawy. Buteleczka 9g kosztuje 30zł.

Top matujący Elisium Top Coat Total Matte

Buteleczka 9g kryje top o idealnej gęstości. Łatwo się rozprowadza, nie tworzy smug. Utwardza się standardowo (u mnie w lampie LED 60 sekund). Pozostawia ładny mat, bez smug, którego nie trzeba już przecierać cleanerem (nie klei się po wyschnięciu). Niestety z każdym dniem mat nabiera satynowego poblasku, a po tygodniu ledwo widać pierwotny efekt, ponieważ top staje się coraz bardziej błyszczący. Niemniej przez tydzień można cieszyć się ciekawą stylizacją, zwłaszcza łącząc mat z błyszczącym wykończeniem. Kosztuje ok. 25zł.

baza-matujaca-top-hybrydowy

Lakiery hybrydowe Elisium

Gama kolorystyczna jest przeogromna. Na stronie producent ułatwił nam odnalezienie interesującego nas odcienia tworząc grupy kolorystyczne. I tak, szukając przykładowo fioletów, nie musimy wertować całej strony, wystarczy kliknąć odpowiednią podstronę. Lakiery kolorowe mają fajne, krótkie pędzelki, dzięki czemu łatwo i szybko malujemy płytkę paznokcia. Niezwykle prosto stworzyć naprawdę cienkie warstwy, nie trzeba dużo wprawy, chyba, że macie "ciężką" rękę. Pędzelek jest wyprofilowany tak, że dochodzi do skórek, ale o nie nie zahacza. Pamiętajcie, że malujemy również brzegi paznokcia.

recenzja-lakierow-hybrydowych

Większość kolorów jest dobrze napigmentowana, dwie cienkie warstwy zwykle wystarczą na uniknięcie prześwitów. Część odcieni jest półtransparentna albo bardzo słabo napigmentowana, o czym producent niestety nie informuje na stronie. Przykładowo 028 Peach Nectar - śliczny kremowy pomarańcz - nawet trzy warstwy nie kryją płytki całkowicie. Natomiast 014 Red Skirt, 007 Deep Plum oraz 015 Green Blue mają dla odmiany doskonałe krycie. Lakiery kosztują 25zł/8ml.

Watercolor Elisium

Marka posiada również kilka odcieni umożliwiających tworzenie akwarelowych wzorów. Biały kolor 08 dzięki efektownemu rozpływaniu się, pomaga w prosty sposób stworzyć różę czy inne lekkie, roślinne wzorki (podobnie jak kolekcja Aquarelle od NeoNail). Buteleczka kosztuje 30zł.

Trwałość Elisium

Bez odprysków lakiery wytrzymują bez problemu dwa tygodnie, potem zmywam je tylko dlatego, że odrost staje się za bardzo widoczny. Baza jest bardzo mocna, jeśli pomalujemy dokładnie brzegi paznokcia nic nie ruszy manicure przed długi czas. Wiąże się to niestety ze zmywaniem - próbowałam trzema różnymi acetonami i lakiery nie odchodzą łatwo. Najwygodniej jest je spiłować frezarką, ale do tego trzeba mieć wprawę, aby w warunkach domowych nie zrobić sobie krzywdy.

* Poniżej jedna warstwa lakierów malowana "na szybko", chciałam Wam tylko pokazać pigmentację.

kolory-lakierow-hybrydowych

Przykładowe stylizacje w całości lakierami hybrydowymi Elisium. Na fiolecie najładniej widać "zabawę" matowym topem.

inspiracje-manicure-hybrydy-elisium

Podsumowując Elisium to przyjemne lakiery polskiej marki. Do wyboru mamy ogrom odcieni i efektów np. watercolor. Poza tym możemy kupić brokaty, pyłki, lakiery termiczne czy lakiery z efektem "kocich oczu". Pełna oferta powala i pozwala stworzyć praktycznie wszystko co podsuwa nam wyobraźnia. Dodajmy do tego dobrą trwałość i ładny pigment w większości odcieni.

Podobają Wam się moje proste stylizacje? Znacie hybrydy Elisium?

Vasco Gel Polish, dobre lakiery hybrydowe

Lakiery hybrydowe podbijają coraz więcej serc, ponieważ dają szansę na trwały i piękny manicure bez odprysków i ścierania. Dają pewność, że przez ok. 14 dni nasze dłonie będą prezentowały się nienagannie i elegancko, a taka pewność w dzisiejszych czasach to bardzo dużo! Sama chętnie go wykonuję, ponieważ nie muszę się wtedy martwić podczas codziennych czynności, jak zmywanie czy mycie rąk, że na paznokciach powstaną nieestetyczne pęknięcia i ubytki. Manicure raz na 2 tygodnie to wyjątkowo wygodne wyjście, w dodatku możemy zrobić go same, pod warunkiem, że kupimy odpowiednie gadżety jak lampa czy cleaner. Czego chcieć więcej? Może tylko dobrych lakierów, które nie tylko będą trwałe, ale i dobrze napigmentowane, a także odpowiedniej gęstości, co ułatwia malowanie. Dokładnie takie są lakiery Vasco Gel Polish.



nowe-hybrydy

Hybrydy Vasco posiadają urocze, czarne buteleczki i wyraźne oznaczenie kolorów. Ogromny plus dla producenta za ładne odwzorowanie odcienia na nakrętce oraz dodatkowe oznaczenie nie tylko nazwy, ale też numeru. W ten sposób łatwo odnaleźć w gamie kolorów dokładnie ten, który nas interesuje. Buteleczki z bazą oraz topem mało się między sobą różnią, więc trzeba dokładnie czytać, aby się nie pomylić podczas malowania.

vasco-odcienie

Do wyboru mamy 126 odcieni, jednak gama stale się powiększa. Ceny buteleczek o pojemności 6 ml zaczynają się od 24 zł. Dostępne są również zestawy kolorów oraz akcesoriów.

kolory-vasco-odwzorowanie

Posiadam zestaw z bazą i topem oraz czterema wybranymi przez siebie kolorami: 015 Jamajka (neonowy pomarańcz), 026 Amazing Pistachio (zgaszona mięta), 032 Light Blue (piękny błękit) oraz 080 Madame Secret (śliwkowy fiolet). Niestety na stronie producenta kolory wyglądają trochę inaczej niż w rzeczywistości, w zależności od ustawień monitora.

lakiery-hybrydowe

Pędzelki lakierów hybrydowych Vasco są krótkie i bardzo wygodne podczas malowania. Baza jest nieco gęsta, więc trzeba nabrać wprawy, aby dokładnie ją rozprowadzić, jednak dzięki temu trudno zalać skórki, co się często zdarza przy zbyt lejącej formule. Top jest w sam raz, nie za rzadki, dobrze się rozprowadza i nie spływa na boki. Wszystko utwardza się momentalnie nawet w ledowym mostku 9W.

dobre-lakiery-hybrydowe

Pędzelki lakierów są precyzyjne i bardzo łatwo się nimi manipuluje. Gęstawa formuła dobrze się rozprowadza, nie spływa na skórki i nie kurczy pod lampą. Najlepsze jest jednak to, że lakiery Vasco są świetnie napigmentowanie - tak naprawdę wystarczy nawet jedna warstwa, a już nie widać prześwitów! Czasem gdy się spieszę faktycznie maluję paznokcie tylko raz, a trwałość jest identyczna jak przy standardowych dwóch warstwach koloru (oczywiście zabezpieczam dobrze brzeg paznokcia).

lakiery-vasco-pedzelki-hybryd

Lakiery mają fajną formułę, która tworzy równą, błyszczącą powierzchnię na płytce, ale jednocześnie jest dość elastyczna. Ponieważ produkty są dobrze napigmentowane należy nakładać jak najcieńsze warstwy, szczególnie jeśli zdecydujemy się na dwie. Inaczej nasz manicure może wyglądać źle, szczególnie patrząc z boku, ponieważ paznokieć będzie nienaturalnie pogrubiony. Grube warstwy potrzebują też więcej czasu, aby się dobrze utwardzić. Vasco Gel Polish dobrze się usuwają przy pomocy acetonu, nie miałam z tym problemów.

jak-malowac-hybrydy

Mam ochotę na kolejne odcienie lakierów Vasco, szczególnie te z drobinkami. W końcu niedługo karnawał, można będzie pozwolić sobie na prawdziwe szaleństwo na paznokciach.

prawdziwe-kolory-vasco

W zdobieniach ogranicza nas tylko wyobraźnia :) Lubię łączyć ze sobą różne kolory, nawet nie do końca ze sobą współgrające, aby efekt był ciekawy. Oczywiście równie ładnie wyglądają jednolite pazurki w czerni czy czerwieniach. Klasycznego frencha też uwielbiam. W zależności od okazji i humoru możemy stworzyć prawie wszystko!

manicure-hybrydowy-inspiracje

Znacie lakiery Vasco? Czy Was również porwał trend paznokci hybrydowych?

Jesienne, hybrydowe zdobienie paznokci

Dzisiejszy wpis będzie dotyczył zdobienia paznokci i choć często się bawię lakierami, chyba po raz pierwszy piszę o tym tu, na blogu. Za to na Instagramie często pokazuję aktualne pazurki, więc jeśli lubicie być na bieżąco serdecznie Was tam zapraszam. Ostatnio miałam ochotę zrobić coś typowo jesienno-zimowego, choć długo się zastanawiałam jak miałoby to wyglądać. Czy postawić na listki czy już pierwszy śnieg? A może zainspirować się deszczem albo też mglistymi porankami? Postawiłam wreszcie na... kratkę, która przyjemnie kojarzy mi się z cieplutkim szalikiem oraz złoto, ponieważ jak wiadomo jesienna szata drzew mieni się w ciepłych barwach. Do zdobienia użyłam lakierożelu hybrydowego, naklejek i innych gadżetów z oferty hurtowni kosmetycznej Syda Nails. Zapraszam


Do zdobienia użyłam między innymi:

Lakierożel hybrydowy Charbonne

Plastikowa buteleczka jest bardzo lekka. Wewnątrz jest sporo mniej lakieru niż u konkurencyjnych marek, ale też koszt nie jest wysoki. 5ml kosztuje 6,99 zł i na pewno nam nie stwardnieje zanim zdążymy go zużyć. Fajnie, że w sumie za niewiele możemy kupić różne kolory. Mój perłowo-szary kolor nr 104 utwardza się bardzo szybko i dobrze trzyma aż do usunięcia. Nie odpryskuje, a do pełnego pokrycia wystarczają dwie cienkie warstwy. Dobrze się utwardza zarówno w lampie LED jak i UV, bez problemu się także usuwa.

Gąbeczka jest wygodna, miękka i standardowo wchłania pewną ilość lakieru, ale bardzo wygodnie się nią operuje. Kosztuje 1,19 zł.

Naklejki wodne zna chyba każda maniaczka zdobienia paznokci, ponieważ dzięki nim naprawdę łatwo i szybko można uzyskać skomplikowany wzór bez użycia pędzelków i niedanych prób. Kosztują dosłownie grosze, a mnogość wzorów oszałamia!

Naklejane szablony do zdobień umożliwiają wykonanie równych wzorów na paznokciach. Te srebrne ze zdjęcia poniżej niestety nie trzymają się paznokcia idealnie, na szczęście te czarne są świetne, więc zdecydowanie je polecam.

 
Po nałożeniu bazy Neo Nail, którą bardzo lubię, utwardziłam całość w lampie zamówionej z chińskiej stronki (kosztowała grosze!). Uwielbiam w hybrydach to, że nawet przy samej bazie uzyskuję zdecydowanie twardsze i pięknie błyszczące paznokcie, przy czym blask ten się nie wyciera.


Następnie nałożyłam jedną cieniutką warstwę lakierożelu hybrydowego Charbonne. Jedna warstwa daje całkiem ładny, jednolity efekt bladej szarości. Odcień, który posiadam zawiera w sobie miniaturowe niebieskie drobinki, które w świetle dziennym pozostają niewidoczne. Natomiast przy sztucznym delikatnie się skrzą, ale naprawdę subtelnie, nie jest to brokat.



Lakierożel Charbonne ma świetny pędzelek, który nie nabiera zbyt dużo produktu, więc nie zdarzyło mi się zalać nim skórek. Jest nieźle napigmentowany i ma fajną gęstość, nie jest zbyt rzadki. Szybko maluje się nim paznokcie właściwie bez poprawek.


Zawsze maluję także brzegi paznokcia, to zdecydowanie poprawia trwałość hybryd.


Następnie wycięłam dwa kawałki naklejki wodnej z motywem kraty, chwilę namoczyłam je w miseczce z wodą, rozłączyłam i odpowiednio nałożyłam na paznokieć dokładnie wygładzając fałdki.


Brzegi przy skórkach wyrównałam przy pomocy patyczka kosmetycznego nasączonego zmywaczem do paznokci.


Jeżeli lubicie naklejki wodne polecam Wam zakup pęsety, takiej jak na zdjęciu poniżej (czarna). Zdecydowanie ułatwia ona umieszczenie naklejki dokładnie w tym miejscu, w którym chcemy. Swoją kupiłam w dwupaku na chińskiej stronce za grosze.


Do innego zdobienia chciałam wykorzystać naklejane szablony. Najpierw postawiłam na te srebrne i niestety nie byłam zadowolona.


Szablon srebrny słabo trzyma się lakieru, trochę przesuwa, odstaje, zwłaszcza na końcówkach. Nie pomogło przycięcie go do rozmiaru paznokcia. Ale uparłam się i wypróbowałam.


Na gąbeczkę nałożyłam brąz od Neo Nail, który solo jest doskonale napigmentowanym lakierem hybrydowym. Posiadam odcień Rosy Brown. Delikatnie stemplowałam paznokieć ze srebrnym szablonem, następnie to samo zrobiłam z czerwonym odcieniem od Neess. Z efektu kompletnie nie byłam zadowolona, wrócę do tego jeszcze później.


Na kciuka nakleiłam szablon czarny i ten zdecydowanie bardziej polecam. Świetnie trzyma się lakieru, nie odstaje. Do stemplowania użyłam oczywiście gąbeczki oraz chińskiego lakieru hybrydowego Blink w kolorze złota z drobinkami. Polecam przed utwardzaniem zdjąć szablon, wtedy ewentualnie można coś jeszcze poprawić.


Na paznokcie bez zdobień nałożyłam drugą cienką warstwę szarego lakierożelu Charbonne, utwardziłam. Następnie wszystkie pazurki potraktowałam topem Neo Nail, który jest bardziej gęsty od bazy, ale też świetnie się nakłada i nie zalewa skórek. Daje piękny, równy połysk, który się nie ściera. Całość utwardziłam w lampie używając podwójnego czasu naświetlania. Na skórki nałożyłam oliwkę Neo Nail.



Uzyskany efekt, jak wspomniałam, nie do końca mi odpowiadał, ponieważ zdobienie środkowego palca wyglądało, jakby mi się coś rozmazało. Postanowiłam dodać więc jeszcze jedną warstwę złota, zostawiając celowo prześwity delikatnych pasków.


Ostatecznie moje jesienne zdobienie z kratką i złotem wyszło tak:


Jeżeli nie robiłyście jeszcze nigdy paznokci hybrydowych, a chciałybyście zacząć i zastanawiacie się nad zakupem własnego zestawu do paznokci, zapraszam do przeczytania posta



A Wy jakie macie obecnie pazurki? Podoba Wam się taka kratka na zdobieniu?

Deni Carte: Puder ryżowy, Lakier z efektem syrenki S5, Pędzel Prestige P99

Puder jest nieodłącznym towarzyszem tłustej cery, więc jest mi znany od bardzo dawna. Jest to jeden z tych kosmetyków, bez których nie potrafię się obejść i myślę, że każda posiadaczka cery tłustej czy mieszanej kiwa teraz głową. Mam rację? W życiu miałam ich już mnóstwo, używam go niemal codziennie, a nawet kilka razy dziennie. Natomiast puder ryżowy mam pierwszy raz i nie ukrywam, że byłam go niezmiernie ciekawa! Tak samo zresztą jak lakieru o efekcie syrenki i nowego pędzla P99. Zapraszam.


Deni Carte, Puder ryżowy Dermafixer to według producenta:

"Matujący i utrwalający puder przeznaczony dla cery mieszanej i tłustej. Transparentna formuła nie zawiera talku, parabenów oraz zapachu. Pochłania nadmiar sebum i wilgoci, zapewniając długotrwały matowy efekt. Idealnie wyrównuje i wygładza skórę. Może być stosowany jako baza lub do wykończenia makijażu, przedłużając jego trwałość. Nadaje skórze gładkość i satynowe wykończenie. Nie zatyka porów."


Puder kupimy w białym, tekturowym opakowaniu, na którym znajdziemy m.in. podstawowy opis produktu, przeznaczenie oraz skład. Na pudełku nie bez powodu widnieje grafika Japonki, bowiem w krajach Azji puder ryżowy znany jest od bardzo dawna jako jeden z sekretów urody kobiet :)


Wewnątrz kartonika znajduje się ładne, solidne opakowanie z nakrętką. Zabezpieczone jest przed rozsypywaniem papierową naklejką, która niestety po pierwszym oderwaniu już się nie chce kleić. Puder kosztuje ok. 16 zł/15 g.


Skład INCI: Dimethylimidazolidinone Rice Starch, Magnesium Stearate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin.


Puder jest bardzo drobno zmielonym, białym proszkiem bez zapachu. Nie trzeba się jednak obawiać jego białej barwy, ponieważ dzięki miałkiej konsystencji pięknie wtapia się w skórę, nie zmieniając odcienia podkładu. Jest to ogromną zaletą pudru, jednak potrafi on o wiele więcej. Przede wszystkim wyróżnia się na tle innych tym, że na bardzo długi czas matuje. Pierwszy raz spotkałam się z aż tak dobrym działaniem! Rano maluję się do pracy po 7:00 i w gorące dni, przy temperaturze 32 st. C, muszę poprawić makijaż dopiero ok. 14:00, natomiast w dni o temperaturze ok. 24 st. C w ogóle nie widzę takiej potrzeby. Do tej pory poprawek potrzebowałam absolutnie zawsze i to już w południe, nawet przy 20 st. C. Przez większość dnia skóra jest matowa, choć po jakimś czasie "płaski" mat przechodzi stopniowo w satynowy. Dla mnie akurat to zaleta, bo wygląda naturalniej, a mimo wszystko nie błyszczę się niezdrowo. 


Szalenie polubiłam ten puder, jest najlepszy ze wszystkich, które dotąd stosowałam. Świetnie współpracuje z każdym pędzlem, z jakim próbowałam, a przy rozsądnym nabieraniu w ogóle się nie osypuje (im mniej go nabieramy, tym lepiej, bo przy dużej ilości potrafi oprószyć wszystko dookoła ;). W dodatku puder ryżowy jest bardzo wydajny, wystarczy mi na wiele miesięcy :) Jedyny minus to brak zatyczki, przez co zawsze za dużo pudru wysypuje mi się z opakowania na zakrętkę, wolałabym mieć nad tym lepszą kontrolę. Przez to też niespecjalnie się nadaje w podróż.


Deni Carte, Pędzel Prestige P99:

"Pędzel wykonano z dwuwarstwowego syntetycznego włosia taklonu, które jest najwyższej jakości nylonem niemieckiej firmy BASF. Jest niezmiernie delikatne i miękkie w dotyku, a przy tym 3-krotnie trwalsze od włosia naturalnego. Taklon nie odkształca się, włosie jest sprężyste i niełamliwe. Łatwo go uprać, dzięki czemu pędzel P-99 jest praktyczny w czyszczeniu szczególnie po aplikacji kosmetyków w płynie czy musie. Pędzel może być także używany przez alergików - Taklon charakteryzuje się działaniem antybakteryjnym i antyalergicznym.
Pędzel P – 99 przez swoją wielkość i charakterystyczny kształt „jajeczka” uzyskany precyzyjnymi cięciami włosia jest doskonały do konturowania owalu twarzy. Posłuży do perfekcyjnego nałożenia bronzera, różu, czy rozświetlacza zapewniając maksymalnie naturalny wygląd. Idealnie dopasowuje się w zagłębienia i wypukłości twarzy. Przy pomocy odpowiednich kosmetyków umożliwia niwelowanie niedoskonałości kształtu twarzy, precyzyjnie modelując światłocieniem. Efekt to naturalna twarz o idealnych proporcjach.
Pędzel osadzony jest na dobrze wyważonej czarnej, drewnianej rączce, a włosie ściśle zebrane w najwyższej jakości miedzianej skuwce."


Kosztuje ok. 27zł. Pędzel kupimy w plastikowym opakowaniu, które chroni go przed uszkodzeniami - niestety już je wyrzuciłam. Jest bardzo poręczny, świetnie leży w dłoni, więc łatwo się nim pracuje. Włosie jest syntetyczne, dobrej jakości, mięciutkie i sprężyste, a przy tym nie wypada. Super się pierze, na zdjęciu jest już po czterech myciach :) Wciąż wygląda jak nowy!


Najczęściej używam go do rozświetlacza, czasem różu. Kształt jajeczka sprawia, że bardzo delikatnie, a przy tym precyzyjnie rozprowadza kosmetyk po skórze, więc nawet niewprawna ręka nie zrobi sobie nim plam. Używam go codziennie i planuję dokupić kolejne pędzle z tej serii :)

 

Deni Carte, Lakier do paznokci z efektem syrenki, S5, niebieski:

"Lakier zawiera bardzo drobno zmielony opalizujący brokat, który nałożeniu na paznokieć daje nam efekt mieniącej się tafli. Jego wielką zaletą jest to, że na każdym kolorze wygląda inaczej. Dzięki elastycznej konsystencji lakier wyrównuje niedoskonałości płytki oraz nie odpryskuje, a warstwa utrzymuje się w nienaruszonym stanie nawet do 5 dni. Bardzo mocny, odporny na ścieranie. Wygodny pędzelek zapewnia łatwą aplikację."


Kosztuje ok. 6zł/10ml. Mój lakier S5 ma śliczny, delikatny efekt skrzący się subtelnie niebieskimi drobinkami. Marka ma w ofercie także inne odcienie, więc każdy znajdzie coś dla siebie.


Pędzelek jest dość dziwny. Szerokość ma idealną, ale jest twardawy, przez co potrafi robić smugi. Wcale nie maluje się nim paznokci łatwo, choć całkiem szybko schnie. Poniżej skład:


Lakier w zależności od koloru bazowego daje całkiem inny efekt, co mi się podoba. Równie ładnie wygląda solo, zwłaszcza przy trzech warstwach. Na paznokciach utrzymuje się kilka dni, raczej standardowy czas. Ostatnio maluję nim paznokcie zwłaszcza wtedy, gdy się spieszę, a płytka odpoczywa akurat od hybryd - nawet jedna, szybkoschnąca warstwa wygląda ciekawie. Po nałożeniu na ciemniejsze kolory wydobywa ich głębię, z kolei na jaśniejszych tworzy subtelną, niebieskawą poświatę. Lubię też malować nim tylko niektóre paznokcie, by otrzymać ciekawszy efekt. Zawsze nakładam na niego top, który wyrównuje ewentualne smugi czy wgłębienia.


Przyznam, że jeszcze do niedawna nie znałam produktów marki Deni Carte zbyt dobrze. Obecnie nie wyobrażam sobie powrotu do "zwykłych" pudrów i planuję zakup kolejnych pędzli. Moim zdaniem stosunek ceny do jakości jest bardzo dobry.

Znacie te kosmetyki? Może polecacie coś innego marki?
Moje zdjęcie
CosmetiCosmos
Witaj na CosmetiCosmos.pl! Mam na imię Aneta i od kilku lat interesuję się kosmetykami i ich składami, szczególnie naturalnymi. Szukam prawdziwych perełek, lubię polskie manufaktury, kręcę też własne kremy. Interesują mnie także eko środki czystości. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś ciekawego dla siebie (polecam wyszukiwarkę). Kontakt ze mną: cosmeticosmos@gmail.com

Jestem tutaj