Płyny do higieny intymnej bez sls: Rossmann Biedronka Auchan

Higiena intymna to nadal delikatny temat, a nawet wciąż tabu. A przecież mycie się to codzienna, normalna czynność, której nie trzeba się wstydzić i o której można normalnie rozmawiać. Tym bardziej, że w drogeriach czy marketach mamy coraz większy wybór produktów dedykowanych pielęgnacji i coraz trudniej wybrać odpowiednie dla siebie kosmetyki. Warto przyjrzeć się dokładnie składom, unikać substancji wysuszających czy potencjalnie niebezpiecznych, które przez śluzówkę mogłyby dostać się do organizmu. Dzisiaj przedstawię Wam trzy delikatniejsze żele lub płyny do higieny intymnej, które nie zawierają SLS ani SLES, za to posiadają właściwości nawilżające i łagodzące. Wszystkie są dostępne w popularnych sklepach sieciowych.


higiena-intymna

Opakowania produktów to butelki z białego plastiku, nieprzezroczyste. W trakcie używania nie ma możliwości swobodnego kontrolowania ilości. Bardzo lubię pompki w takich produktach, ułatwiają mycie i zwiększają higienę, dzięki temu, że niczego nie musimy dotykać, choć opakowanie Facelle także jest całkiem wygodne dzięki korkowi na klik.

lagodne-zele-do-higieny-stref-intymnych

Facelle, Aloesowy płyn do higieny intymnej z Rossmann

Przezroczysty i dość gęsty żel o subtelnym, aloesowym zapachu. Delikatnie się pieni i dobrze myje pozostawiając uczucie świeżości i komfortu. Posiada niskie pH 4,2 (czyli kwaśne), dzięki czemu nie zaburza naturalnego pH okolicy intymnej i w ten sposób wspiera jej ochronę m.in. przed niepożądanymi bakteriami oraz wspiera walkę z infekcjami. Lekko koi podrażnienia, nie uczula (nie mam alergii na aloes), nie przesusza. Kosztuje ok. 5zł/300ml i jest bardzo wydajny. Wersja z pompką byłaby ideałem.


Czy pH kosmetyków wpływa na cerę i włosy?

Wiele osób stosuje aloesowy płyn Facelle zamiast żelu do mycia twarzy lub szamponu, jednak lepiej uważać, jeśli stosujemy go przez dłuższy czas. Tak niskie pH początkowo zagwarantuje błyszczące, gładkie włosy (domknie łuski), jednak z czasem może je przesuszyć, a skórę głowy podrażnić.

Przy skórze twarzy wiele zależy od rodzaju cery:

  • pH cery normalnej to te słynne z reklam 5,5 czyli lekko kwaśne. 
  • Cera tłusta naturalnie posiada trochę niższe pH (kwaśne), dlatego produkuje więcej sebum, posiada rozszerzone pory, świeci się. Stosując niskie pH na takiej cerze z czasem pogłębimy problem. 
  • Cera sucha z kolei posiada pH wyższe, przez co jest wrażliwa, skłonna do podrażnień i posiada bardzo cienką warstwę ochronną. Na takiej cerze równie ostrożnie należy stosować bardzo niskie pH, aby jej nie podrażnić.

Sama używałam przez jakiś czas Facelle na włosy i skórę twarzy (posiadałam wtedy mocno tłustą, obecnie już ją uregulowałam i mniej się świeci). Początkowo byłam zachwycona włosami, które były miękkie, błyszczące i sypkie, jednak z czasem zaczęły robić się szorstkie i bardziej matowe (po kilku tygodniach). Na skórze twarzy dość szybko zrezygnowałam z tego eksperymentu - po kilku razach zauważyłam jeszcze większe wydzielanie sebum, żaden puder nie był w stanie zmatowić skóry na dłużej niż 1h. Teraz wiem, że to nie dla mnie, choć być może niektóre z Was będą zadowolone. Koniecznie obserwujcie jak skóra i włosy reagują na nowe kosmetyki :)

aloesowy-plyn-facelle

Skład Facelle Intim Aloe Vera

Skład: Woda, Lauryl Glucoside (łagodna, biodegradowalna substancja myjąca), Cocamidopropyl Betaine (substancja myjąca bezpieczna także dla kobiet w ciąży), Lactic Acid (kwas mlekowy; nawilża, działa antybakteryjnie, obniża pH), Glycerin (nawilża), Sodium Chloride (sól, odkaża, zagęszcza, może wysuszać), C12-13 Alkyl Lactace (emolient, chroni skórę przed utratą wilgoci), Sorbitol (naturalna substancja głęboko nawilżająca, zagęstnik, bezpieczna dla kobiet w ciąży), Coco-Glucoside (roślinna, bardzo łagodna substancja myjąca, bezpieczna), Glyceryl Oleate (bezpieczny emulgator, emolient), Urea (mocznik; nawilża), Allantoin (alantoina; bezpieczna substancja aktywna, łagodzi podrażnienia, działa przeciwzapalnie, wspomaga regenerację i gojenie ranek), Serine (seryna; nawilża, wzmacnia barierę ochronną skóry), Aloe Barbadensis Leaf Extract (ekstrakt z aloesu; nawilża, łagodzi podrażnienia, koi, przyspiesza gojenie ranek), Sodium Lactate (mleczan sodu; nawilża, działa antybakteryjnie, reguluje pH), Parfum (kompozycja zapachowa), Citric Acid (kwas cytrynowy, regulator pH), Sodium Benzoate (bezpieczny konserwant).

recenzja-facelle

Ziaja, Intima, Normalizująca pianka do higieny intymnej z żurawiną z Auchan

Sama nie wierzę, że kosmetyk Ziaji znalazł się w tym zestawieniu, ale bardzo go lubię i faktycznie nie zawiera SLS! Sama forma delikatnej, obłędnie pachnącej soczystymi owocami pianki sprawia frajdę podczas normalnych, nudnych czynności. Biała pianka jest bardzo łagodna, nie podrażnia i nie przesusza okolic intymnych, dobrze myje i pomaga długo czuć się świeżo. Nie powoduje pieczenia, bardzo mi pomagała podczas zapalenia pęcherza. Zawiera kilka kontrowersyjnych składników (analiza poniżej), dlatego nie polecam kobietom w ciąży ani osobom uczulonym na truskawki. Zdrowym - jako odskocznia od tradycyjnej formy żelu raz na jakiś czas - jak najbardziej. Kosztuje ok. 8zł/250ml i jest niesamowicie wręcz wydajna!

nowosc-pianka

Skład Ziaja Intima Nektar Żurawinowy

Skład: Woda, Cocamidopropyl Betaine (substancja myjąca bezpieczna także dla kobiet w ciąży), Coco Glucoside (roślinna, bardzo łagodna substancja myjąca, bezpieczna), Propylene Glycol (nawilża, jedyna substancja, którą bym stąd usunęła, gdybym mogła, może powodować alergię, oficjalnie bezpieczna, jednak ułatwia przejście innych substancji przez warstwę rogową naskórka, co w produkcie do mycia delikatnych części ciała nie ma racji bytu, nie nadaje się dla dzieci, nie wiadomo czy bezpieczna dla kobiet w ciąży), Disodium Laureth Sulfosuccinate (trochę łagodniejszy składnik niż SLS, ale dość mocno odtłuszcza i oczyszcza, bezpieczny dla kobiet w ciąży, może wysuszać), Panthenol (łagodzi podrażnienia, koi, przyspiesza gojenie), Populus Tremuloides Bark Extract (ekstrakt z kory topoli osikowej; naturalny konserwant, kondycjonuje skórę), Ethoxydiglycol (karbitol; nawilża, może podrażniać uszkodzoną skórę), Copper Usnate (substancja antybakteryjna, nie polecana kobietom w ciąży), Fragaria Vesca Fruit Extract (ekstrakt z truskawki; działa antybakteryjnie, przeciwzapalnie i ściągająco; wzmacnia skórę i naczynia krwionośne; może uczulać), Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract (ekstrakt z owocu żurawiny; nawilża, wzmacnia naczynka, działa antybakteryjnie), Parfum (kompozycja zapachowa), Lactic Acid (kwas mlekowy; nawilża, działa antybakteryjnie, obniża pH).

recenzja-pianki-ziaja

Intimea, Emulsja hypoalergiczna do higieny intymnej z Biedronki

Średnio gęsty, białawy żel o bliżej nieokreślonym, sztucznym, jakby kwiatowo-kremowym zapachu. Dość dobrze się pieni i nie podrażnia, nie piecze ani nie uczula. Daje uczucie komfortu i czystości na wystarczająco długi czas. Łagodzi i przyspiesza gojenie drobnych ranek. Nie wysusza, ale i nie nawilża, jest neutralny. Dobrze sprawdza się na co dzień, zwłaszcza że kosztuje ok. 4 zł/400ml.

delikatne-intymne

Skład Intimea dla dziewczynek i nastolatek

Skład: Woda, Cocamidopropyl Betaine (substancja myjąca bezpieczna także dla kobiet w ciąży), Sodium Lauroyl Sarcosinate (łagodna substancja myjąca, jednak może być zanieczyszczona nitrozoaminami), Betaine (silnie nawilża), Glycerin (nawilża), Lactitol (naturalny prebiotyk, wspomaga wzrost naturalnej flory bakteryjnej; w połączeniu z ksylitole, chroni przed podrażnieniami, suchością i swędzeniem; nawilża i wzmacnia skórę, bezpieczny), Xylitol (ksylitol; nawilża, hamuje rozwój szkodliwych bakterii, nie szkodząc jednak naturalnej florze bakteryjnej człowieka), Lactic Acid (kwas mlekowy; nawilża, działa antybakteryjnie, obniża pH), Camelia Sinensis Leaf Extract (ekstrakt z zielonej herbaty; działa antybakteryjnie, ściągająco, odkażająco, odświeżająco i łagodząco, bezpieczna substancja regenerująca i kojąca skórę), Olea Europea Leaf Extract (ekstrakt z liści oliwki; działa antybakteryjnie i przeciwgrzybicznie, przyspiesza gojenie ran, działa przeciwobrzękowo), Panthenol (łagodzi podrażnienia, przyspiesza gojenie ranek), Styrene/Acrylates Copolymer (substancja filmotwórcza), Parfum (kompozycja zapachowa), Propylene Glycol (nawilża, substancja, która może powodować alergię, oficjalnie bezpieczna, jednak ułatwia przejście innych substancji przez warstwę rogową naskórka, co w produkcie do mycia stref intymnych nie jest potrzebne, nie nadaje się dla dzieci, nie wiadomo czy bezpieczna dla kobiet w ciąży), Sodium Benzoate, Potassium Sorbate (bezpieczne konserwanty).

plyn-do-intymnej-biedronka

Znacie któryś z tych produktów? Czy higiena intymna jest dla Was tematem kontrowersyjnym?

Bentley Organic, Delikatny żel do higieny intymnej

Marka Bentley Organic produkuje artykuły przyjazne naturze i przystępne cenowo dla odbiorców ceniących ekologiczny styl życia. Wszystkie kosmetyki są certyfikowane przez Soil Association, co gwarantuje, że produkcja oparta jest na bazie organicznych składników. Obecnie Bentley Organic jest jedną z największych brytyjskich firm specjalizujących się w produkcji kosmetyków ekologicznych.

Kosmetyki naturalne nie mają definicji prawnej, jednak przyjmuje się, że powinny się one składać w większości z surowców pochodzenia roślinnego, odzwierzęcego lub minerałów. Niestety wiele firm wykorzystuje ten brak dokładnej definicji i swoje produkty niesłusznie oraz bezpodstawnie nazywa naturalnymi.

Kosmetyki organiczne znacząco różnią się od naturalnych. Surowce użyte do ich produkcji pochodzą w większości z gospodarstw ekologicznych, natomiast ich uprawa i proces przetwarzania jest ściśle określony przez organizacje certyfikujące, m.in. do uprawy nie wolno stosować sztucznych nawozów czy GMO. Dzięki temu jakość organicznych kosmetyków jest zdecydowanie lepsza niż ich drogeryjnych kuzynów. Z zaostrzonych warunków upraw korzysta także sama natura, gdyż unikanie chemicznych, szkodliwych środków ochrony roślin wpływa pozytywnie na jakość gleby, wód gruntowych oraz zwierzęta. Takie działania mają na celu bezpieczeństwo i zdrowie konsumentów oraz środowiska naturalnego.


Delikatny żel do higieny intymnej Bentley Organic to nowość na polskim rynku. Żel w tym momencie jeszcze nawet nie istnieje na oficjalnej, polskiej stronie producenta, a moje opakowanie nie posiada polskich napisów. Jednak to co najważniejsze, czyli skład i jakość, jak najbardziej zawiera.


Opakowanie to okrągła w przekroju, plastikowa butla z korkiem na klik. Etykieta utrzymana jest w iście kobiecym stylu, choć ja nie jestem fanką różu. Z przodu mamy logo brytyjskiego certyfikatu Soil Association Organic oraz informację, że produkt był testowany ginekologicznie.  


Płyn dość dobrze wydobywa się z butli, choć można ją lekko ścisnąć, aby przyspieszyć spływanie. Korek otwiera się bez problemu nawet mokrymi rękoma. Po zamknięciu solidnie trzyma, na pewno nic się samo nie wyleje np. podczas podróży. Butelka o pojemności 250 ml w Wielkiej Brytanii kosztuje 6 funtów, niedługo dowiemy się za ile producent będzie sprzedawał go w Polsce.


Skład:
Aqua (Woda),
Lauryl Betaine (Laurylobetaina; delikatna substancja powierzchniowo czynna, łagodny detergent, usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry; emulgator, substancja pianotwórcza oraz poprawiająca konsystencję),
Decyl Glucoside (Glukozyd decylowy; łagodny i nietoksyczny środek myjący, stabilizuje pianę, emulgator, zapobiega rozwarstwianiu się kosmetyku),
Betaine (Betaina; substancja naturalna pozyskiwana z melasy buraka cukrowego; nawilża, redukuje utratę wody oraz łagodzi podrażnienia),
Xanthan Gum (Guma Ksantanowa; naturalny zagęstnik, zwiększa lepkość produktu),
Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Juice Powder* (sproszkowany sok z liści Aloesu zwyczajnego, pochodzącego z upraw ekologicznych; zawiera naturalny kwas salicylowy, mleczan magnezowy, fenole, kwas cynamonowy, lupeol, związki siarkowe; posiada właściwości przeciwzapalne, antybakteryjne, przyspiesza gojenie ran i oparzeń, pobudza procesy regeneracyjne skóry, zmiękcza naskórek),
Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil* (Olejek eteryczny pomarańczowy, organiczny; działa antyseptycznie, łagodząco, odświeżająco, odkażająco),
Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil* (Olej słonecznikowy organiczny; bogate źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych i witaminy E; regeneruje naskórek, goi podrażnienia, natłuszcza, chroni przed utratą wilgoci),
Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract* (Ekstrakt z Rumianku pospolitego organiczny; bogactwo wit. C; działa antyoksydacyjnie, przeciwzapalnie, wzmacnia naczynia krwionośne, regeneruje, łagodzi i koi podrażnienia),
Anthemis Nobilis (Chamomile) Flower Oil* (Olejek eteryczny z Rumianu rzymskiego, organiczny; działa przeciwzapalnie, wzmacniająco na naczynia krwionośne, wspomaga krążenie krwi; niezalecany w pierwszych miesiącach ciąży),
Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil* (Olejek eteryczny grejpfrutowy, organiczny; działa tonizująco i antyseptycznie, bakteriobójczo, pobudza krążenie krwi i usuwa toksyny z organizmu),
Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Oil* (Olejek eteryczny cytrynowy, organiczny; posiada działanie ściągające, antyseptyczne i antybakteryjne, działa rozjaśniająco i tonizująco na skórę),
Pelargonium Graveolens (Rose Geranium) Flower Oil* (Olejek eteryczny geraniowy, organiczny; działa antybakteryjnie i przeciwwirusowo, wzmacnia naczynia krwionośne, reguluje gospodarkę wodno-tłuszczową, działą antyseptycznie),
Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil* (Olejek eteryczny lawendowy, organiczny; działa antyseptycznie i przeciwzapalnie, reguluje gospodarkę płynami, niezalecany w pierwszych miesiącach ciąży),
Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Extract (Ekstrakt neroli; działa bakteriobójczo i wzmacnia naczynia włosowate, łagodzi podrażnienia),
Levulinic Acid (Kwas Lewulinowy; pozyskuje się go z fruktozy; stabilizator pH),
Potassium Sorbate (Sorbinian Potasu; konserwant),
Citric Acid (Kwas Cytrynowy; kwas AHA, złuszcza, rozjaśnia skórę; regulator pH, stabilizator),
Limonene* (Limonen; składnik kompozycji zapachowej, organiczny, imituje zapach skórki cytrynowej, może uczulać),
Linalool* (Linalol; składnik kompozycji zapachowej, organiczny, imituje zapach konwalii, może uczulać),
Parfum (Fragrance)* (Kompozycja Zapachowa, pochodzi w upraw kontrolowanych).


Skład jest więc bardzo łagodny dla skóry i błon śluzowych, ma działanie antyseptyczne, łagodzące, wzmacniające i antybakteryjne. Wiele surowców pochodzi z upraw kontrolowanych, dzięki czemu kosmetyk uzyskał certyfikat.


Sam żel jest przezroczysty i zawiera trochę pęcherzyków powietrza. Zapach mnie oczarował, ponieważ mimo że jest bardzo delikatny i nienachalny, wyraźnie wyczuwam w nim moje ukochane cytrusy. Nic w tym dziwnego skoro płyn napakowany jest olejkami eterycznymi. Nie ma jednak obawy, nie jest to zapach mdlący czy drażniący, a jedynie subtelny dodatek do działania.


Konsystencja nie jest zbyt gęsta, ale i nie lejąca. Moim zdaniem jest w sam raz. Lekko spływa z dłoni, ale dopiero po dłuższej chwili, natomiast jeśli od razu go używamy można tego nawet nie zauważyć.


Po roztarciu w dłoniach żel lekko się pieni i dokładnie myje skórę. Tworzy niską, dość gęstą pianę, w zupełności wystarczającą. Nie podrażnia, nie powoduje szczypania delikatnych okolic, nie piecze. Jest bardzo łagodny, a przy tym skuteczny. Przyjemnie odświeża okolice intymne, delikatnie je nawilżając, wzmacniając barierę ochronną skóry i nie drażni przy tym śluzówki. Żel regeneruje uszkodzony naskórek i ma działanie antyseptyczne, czyli niszczy bakterie, zapobiegając w ten sposób zakażeniom. Przyjemny zapach umila aplikację. Może być także używany do mycia całego ciała, a nawet włosów, zwłaszcza ze skłonnością do łupieżu.


Używam go z prawdziwą przyjemnością i z niecierpliwością czekam, aż będzie bezproblemowo dostępny w Polsce. Jest to mój pierwszy kosmetyk marki Bentley Organic, ale chętnie poznam kolejne.

Jest to post w ramach akcji "Zadbaj o siebie, naturalnie!". Coraz bardziej akcja mi się podoba :)

Znacie produkty tej marki? Mam kilka próbek żeli i szamponów, w najbliższym czasie zamierzam je bliżej poznać, bo doświadczenia z powyższym płynem nastrajają mnie optymistycznie.

Facelle, Płyn do higieny intymnej Fresh

Kiedyś będąc w Rossmannie natknęłam się na promocję tego płynu. Wcześniej jakoś go nawet nie widziałam, pewnie sto razy przechodziłam obok nieświadoma jego istnienia... Tak czy owak - była promocja, płyn trafił do mojego koszyka, a następnie do domu. Teraz już się kończy, więc czas na recenzję.

Facelle
Płyn do higieny intymnej
Fresh


Intimea, Emulsja do higieny intymnej czyli... zaskoczenie z Biedronki

Biedronka często mnie zaskakuje.
Może dlatego, że jest to dyskont, co oznacza mniej więcej, że różne firmy, w tym także te znane i cenione, produkują dla niej np. kosmetyki, które są potem sprzedawane pod marką własną Biedronki np. Be Beauty.
Mnie najbardziej interesują właśnie kosmetyki, choć żywność (niektóra) też jest bardzo dobra np. makarony. Z kolei jogurty mi nie podchodzą wcale i omijam je szerokim łukiem.

Do tej pory znałam namiętnie opisywany i wielokrotnie osobiście przeze mnie używany Płyn micelarny produkowany przez Tołpę (tylko ten niebieski, do skóry wrażliwej).

Kilka miesięcy temu odkryłam na biedronkowej półce kolejne ciekawe produkty:
- dwa genialne kremy do rąk, o których nie omieszkam napisać wkrótce,
- balsam i peeling do nóg (produkowany przez PharmęCF)
- tampony,
- żel pod prysznic arganowy (cudowny!),
 - olejek do paznokci w pisaku,
- żel do higieny intymnej.



Dziś będzie właśnie o tym ostatnim, czyli:

Intimea, Emulsja do higieny intymnej o właściwościach ochronnych z rumiankiem


Wygodne opakowanie z pompką ułatwia higienę i jest bardzo praktyczne. To już moje drugie opakowanie i pompka działa bez zarzutu, nie zacina się. Niestety nie widać ile zostało wewnątrz, jedyny sposób to "na wagę". Wybaczam.


 Sporo jeżdżę po Polsce i wiem, że Biedronki są wszędzie, nawet się trochę z tego podśmiewuję :) Także z dostępnością nie powinno być większych problemów.
Cena jest po prostu śmieszna, bo duże opakowanie 400ml można kupić nawet za 3 zł w promocji (UWAGA! teraz jest akurat taka, obowiązuje 19-25.01!). Normalnie kosztuje ok... 4zł.
Są także inne warianty, kiedyś miałam z korą dębu, ale nie pasował mi (podrażniał), a teraz mam ochotę na wersję bez SLS (różowe napisy).


 Emulsja została wyprodukowana przez naszą polską PharmęCF, którą to firmę za sprawą ich programu No36 do stóp bardzo polubiłam. Pisałam o niej tu i tu.


Skład nie jest super hiper, ale za taką cenę ujdzie. Na drugim miejscu wszędobylski SLS, ale mamy także łagodniejszy środek myjący czyli cocamidopropyl betaine, ekstrakt z rumianku, kwas mlekowy (niezbędny w tego typu produktach), alantoinę.


Emulsja ma biało-przezroczysty kolor, jest lekko lejąca, ale na pewno sama nie "ucieknie" z dłoni. Zapach jest dość intensywny, lekko rumiankowy i lekko jakby "kremowy typu nivea", dla mnie całkiem przyjemny, jednak dość długo się utrzymuje, co czuć np. na dłoniach. Nie jest to wielką wadą, ale szczególną zaletą także, tym bardziej, że oznacza użycie środków zapachowych w znacznej ilości.


Najważniejsze, że emulsja myje wrażliwe miejsca bez podrażniania, bez pieczenia, swędzenia i innych przyjemności np. po długiej jeździe na rowerze. Po użyciu mam uczucie świeżości, czystości i komfortu. Wydajność jest wprost niezwykła - przy codziennym stosowaniu wystarcza na bardzo długo, a do umycia w zupełności wystarczy 1-2 pompki. Za tą cenę można spróbować.

Znacie? A może polecacie inne ciekawe produkty z Biedronki?
Moje zdjęcie
CosmetiCosmos
Witaj na CosmetiCosmos.pl! Mam na imię Aneta i od kilku lat interesuję się kosmetykami i ich składami, szczególnie naturalnymi. Szukam prawdziwych perełek, lubię polskie manufaktury, kręcę też własne kremy. Interesują mnie także eko środki czystości. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś ciekawego dla siebie (polecam wyszukiwarkę). Kontakt ze mną: cosmeticosmos@gmail.com

Jestem tutaj